201903.15
4

FocusOSA #73: Działania Chin na Bałkanach

Najważniejszą informacją w kontekście chińskich działań na Półwyspie Bałkańskim na początku marca 2019 r., jest zgoda Federacji Bośni i Hercegowiny na rozbudowę elektrociepłowni w Tuzli.  Według zarządu Elektroprivreda BiH, tj. państwowej spółki zarządzającej rozbudową obiektu, w kraju nie ma żadnej innej alternatywy mogącej zastąpić elektrociepłownię w północno-wschodniej części kraju. Dodatkowo, porzucenie rozbudowy projektu miałoby narazić kraj na utratę stabilności i niezależności energetycznej.

Rozbudową bośniackiej elektrociepłowni od 2017 roku zainteresowane były trzy chińskie przedsiębiorstwa. Po szczycie formatu 16+1 w Budapeszcie oraz zaciągnięciu ok. 700 mln EUR pożyczki od chińskiego EXIM Banku, Elektroprivreda planowała udzielenie zgody dla Gezhouba Group, Guangdong Electric Power Design Institute oraz Dongfang Electric Corporation Limited celem rozbudowy siódmego bloku elektrociepłowni. We wrześniu 2018 roku okazało się jednak, iż w wyniku braku uchwalenia odpowiedniej ustawy, Federacja Bośni i Hercegowiny miała doprowadzić do wycofania się z inwestycji zaanonsowanych wcześniej przedsiębiorców z Chin. Faktem jest, iż urzędnicy w Sarajewie nie dotrzymali pierwotnego terminu zatwierdzenia realizacji inwestycji, niemniej po miesiącu oczekiwania, chińskie przedsiębiorstwa przerwały milczenie. Wystosowane wspólne oświadczenie zdementowało tym samym medialne doniesienia o ostatecznym porzuceniu przez nich projektu.

Z raportu po Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa z lutego 2019 r. wynika, iż Bośnia i Hercegowina charakteryzuje się umiarkowanym eurosceptycyzmem i jest wymieniona jako jedno z czterech najbardziej zadłużonych w stosunku do Chin państw Półwyspu Bałkańskiego. Obecne zagraniczne zadłużenie kraju wobec Państwa Środka wynosi 14%. Zatwierdzenie projektu przez bośniackich urzędników jest równoznaczne z przyznaniem gwarancji rządowych, a to – według unijnych organów nadzoru energetycznego – narusza zasady UE. Komisarz europejski Johannes Hahn na swoim Twitterze wyraził zdziwienie całą sytuacją oraz podważył respektowanie przez BiH międzynarodowych traktatów i przepisów UE. Komisarz wzywa również o przekazanie dodatkowych informacji dotyczącej procedury wyboru zastosowanej technologii energetycznej a także poprosił o rzetelną analizę kosztów i korzyści z planowanej inwestycji.

Nie jest tajemnicą, iż UE będzie wywierać coraz większy nacisk na rządy krajów bałkańskich w celu ograniczenia udziału chińskich przedsiębiorstw a także obecności chińskiego kapitału w tworzeniu infrastruktury krytycznej w państwach regionu. Hahn wskazuje na możliwe społeczne protesty wobec postępujących inwestycji z Chin, używając zwrotów nacechowanych emocjonalnie, twierdząc iż „jest pewien, że przedstawiciele rządu mają dobre powody, aby poddać podjęcie decyzji o wykonalności niniejszej inwestycji głosowaniu większościowemu i będą mogli wyjaśnić przebieg całego procesu decyzyjnego swoim obywatelom”. Europejski komisarz powiedział również, iż kwestie wpływu inwestycji na środowisko naturalne oraz przejrzystości procedury zamówień publicznych „z pewnością zostaną dokładnie zbadane podczas procesu opiniowania (aplikacji członkowskiej BiH do UE)”. Podjęcie realizacji inwestycji może być zatem wyznacznikiem, który będzie można ekstrapolować na pozostałe państwa regionu. Po pierwsze – będzie to kwestia racjonalności inwestycji – w momencie odchodzenia od konwencjonalnych metod pozyskiwania energii, może okazać się, iż w perspektywie długookresowej koszty emisji gazów cieplarnianych postawią w wątpliwość zasadność rozbudowy elektrociepłowni; po drugie – określi to „lojalność” państw pretendujących do włączenia w struktury europejskie kosztem pogorszenia się stosunków dwustronnych z Chinami; po trzecie – określi to determinację Pekinu w celu osiągnięcia wpływów polityczno-gospodarczych na Półwyspie Bałkańskim, która będzie wiązać się z dalszą erozją stosunków z Unią Europejską.