201812.16
1

FocusOSA #55: Relacje Japonia-EŚW

W drugiej połowie listopada aktywność japońskiego MSZ została zdominowana przez przyspieszenie negocjacji rosyjsko-japońskich dotyczących podpisania traktatu pokojowego oraz rozwiązania sporu terytorialnego. Podstawą dalszych rozmów, ma być deklaracja przywracająca stosunki dyplomatyczne z roku 1956, w której Moskwa zgadza się na zwrócenie dwóch z czterech spornych wysp Japonii. Początek grudnia przyniósł dalszy rozwój sytuacji po tym jak 29 listopada rządy obu państw ogłosiły uruchomienie dialogu wysokiego szczebla ds. podpisania traktatu pokojowego. Za sukces rozmów będą odpowiadać ministrowie spraw zagranicznych Kōno Tarō i Siergiej Ławrow. W rozmowy dotyczące traktatu i spornych terytoriów zaangażowany zostanie japoński wiceminister spraw za-granicznych Takeo Akiba oraz doradca premiera ds. bezpieczeństwa Yachi Shōtarō. Stronę rosyjską ma reprezentować doradca prezydenta Jurij Uszakow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Nikołaj Patruszew oraz wiceminister spraw zagranicznych Igor Morgułow. Do pierwszego spotkania wysokiego szczebla ma dojść jeszcze w tym roku.

W przeszłości japońskie władze odmawiały rozpoczęcia podobnych negocjacji, domagając się zwrotu wszystkich czterech wysp. Wygląda jednak na to, że gabinet premiera Abe jest zainteresowany ofertą prezydenta Putina i spróbuje przedstawić odzyskanie wysp Habomai i Szykotan jako sukces dyplomatyczny. Premier Abe podkreślił osobistą determinację dotyczącą rozwiązania sporu przed końcem urzędu. Japoński MSZ uruchomiło wszystkie dostępne kanały dyplomatyczne w celu rozwiania rosyjskich wątpliwości. Na pytania o los pozostałych wysp japońskie MSZ twierdzi, że stanowisko japońskiego rządu nie uległo zmianie. Pomimo potencjalnych przeszkód wydaje się, że możliwość podpisania traktatu pokojowego oraz częściowego rozwiązania sporu terytorialnego jest bliska.

Warto zwrócić uwagę na brak stanowiska japońskiego MSZ oraz nieliczne doniesienia japońskich mediów dotyczące sytuacji na Morzu Azowskim i blokady ukraińskiego portu
w Mariupolu. Od rozpoczęcia negocjacji z Rosją na temat podpisania traktat pokojowego japoński rząd jest bardzo ostrożny w swoich komentarzach dotyczących działań Federacji Rosyjskiej na Ukrainie. Pomimo tego, Japonia przystąpiła do sankcji gospodarczych nałożonych na Rosję oraz regularnie wyrażała poparcie dla integralności Ukrainy. Jeszcze w połowie listopada ukraińskie MSZ informowało o wyrazach poparcia Japonii dla reform przeprowadzanych przez rząd Petra Poroszenki. Japońskie władze potępiły również przeprowadzenie nielegalnych wyborów na terytorium Donbasu i potwierdziły poparcie dla nienaruszalności terytorialnej Ukrainy.

Od momentu uruchomienia dialogu wysokiego szczebla japońskie MSZ oraz przedstawiciele gabinetu powstrzymują się od jakichkolwiek komentarzy dotyczących negocjacji z Rosją oraz kryzysu w Cieśninie Kerczeńskiej. Minister Spraw Zagranicznych Kōno Tarō od kilku tygodni unika odpowiedzi na podobne pytania podczas konferencji prasowych, co prowadzi do rosnącej krytyki ze strony mediów i opozycji. Japoński rząd podpisał jednak deklarację przywódców grupy G7 z dnia 30 listopada, która „wyraża zaniepokojenie” grupy działaniami rosyjskich okrętów na Morzu Czarnym i wzywa obie strony do zaprzestania wrogich działań. W deklaracji powtórzono stanowisko potępiające zajęcie Krymu przez Federację Rosyjską oraz wspierające ukraińską niezależność terytorialną. Premier Abe nadal pozytywnie wypowiada się o relacjach personalnych z prezydentem Władimirem Putinem. W wywiadzie dla rosyjskiej agencji prasowej TASS 27 listopada stwierdził, że prezydent Putin „jest bliski jego sercu” i że „można z nim szczerze omówić różnorodne kwestie włączając w to te najbardziej skomplikowane takie jak np. traktat pokojowy”. Milczenie Japonii sprzyja Władimirowi Putinowi, który z pewnością będzie wykorzystać japońskie zaangażowanie, do przełamania postępującej izolacji międzynarodowej. Rosja musiała zmierzyć się z falą krytyki ze strony Kanady, Stanów Zjednoczonych oraz państw europejskich, które rozważają zaostrzenie sankcji gospodarczych wobec Moskwy. Stanowisko rządu w Tokio może utwierdzić Władimira Putina w przekonaniu, że społeczność międyznarodowa pozostanie bierna w stosunku do wydarzeń na Ukrainie.

Przedstawiciele japońskiego MSZ oraz gabinetu premiera Abe zdają sobie sprawę z problemów, jakie rosnąca krytyka międzynarodowa pod adresem Rosji może przynieść spowolnienie dialogu z Moskwą. Podczas szczytu G20 w Buenos Aires premier Abe przekazał swoje zastrzeżenia w tej sprawie prezydentowi Putinowi, naciskając na jak najszybsze wyciszenie sporu z Ukrainą. Japonia niepokoi się, że kryzys w Cieśninie Kerczeńskiej negatywnie odbije się na relacjach ze Stanami Zjednoczonymi. Prezydent Donald Trump odwołał spotkanie z przywódcą Rosji podczas szczytu G20. Stany Zjednoczone wysłały również okręty na Morze Czarne w celu pokazania swojej obecności w tym regionie. Naciski ze strony prezydenta Trumpa mogą również doprowadzić do wykolejenia dialogu dotyczącego Kuryli Południowych. Jednym z największych problemów w negocjacjach jest perspektywa stacjonowania wojsk Stanów Zjednoczonych na zwróconych terytoriach. Pomimo deklaracji premiera Abe o możliwości utworzenia strefy zdemilitaryzowanej na wyspach Habomai i Szykotan, wyjaśnienie tej sprawy będzie wymagało rozpoczęcia rozmów z Waszyngtonem. W sytuacji rosnącego napięcia w relacjach z Rosją nie wygląda na to, że administracja Donalda Trumpa będzie skłonna do zmodyfikowania traktatu sojuszniczego, który pozwala jej żołnierzom na stacjonowanie na całym terytorium Japonii.