201809.26
2

FocusOSA #39: Polityka w ASEAN

Wybory parlamentarne w Kambodży z 29 lipca wygrała Kambodżańska Partia Ludowa. Liderem partii jest obecny premier Hun Senem. Według organizacji humanitarnych i broniących praw człowieka wybory nie były ani uczciwe, ani wolne, a wiele państw Zachodu potępiło władze Kambodży. Te głosy zostały podniesione głównie z powodu, że największa partia opozycyjna – Partia Narodowego Ocalenia Kambodży, została rozwiązana przez Sąd Najwyższy w listopadzie ubiegłego roku, a jej członkom zakazano działalności. Byli członkowie opozycji apelowali do swoich rodaków, żeby w formie protestu nie brali udziału w wyborach, ale rząd odpowiedział różnego rodzaju kampaniami społecznymi mającymi na celu zachęcenie wyborców do oddania swojego głosu. Towarzyszyły im również pokazy siły, takie jak na Stadionie Olimpijskim w Phnom Penh, gdzie zaprezentowano ponad 4,5 tys. uzbrojonych policjantów, którzy zostali przydzieleni do grupy odpowiadającej za zabezpieczenie lokali wyborczych. Podczas pokazu szef stołecznej policji zapowiedział, że funkcjonariusze będą także uprawnieni do zatrzymywania agitujących do bojkotu wyborów.

Istotnym czynnikiem w sukcesie wyborczym Hun Sena miały Chiny, które uznawane są za głównego sojusznika premiera. Do tej pory nie wyjaśniono kto dokonał ataków cybernetycznych na kambodżańskie instytucje rządowe, polityków opozycji, dyplomatów i media w celu zebrania informacji. Amerykanie podejrzewają Chiny.

Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki wyborów, z których wynika, że Kambodżańska Partia Ludowa otrzyma wszystkie miejsca w Parlamencie. Partia premiera Hun Sena uzyskała 76,77% poparcia, co zagwarantowało jej wszystkie 125 miejsc w Parlamencie. Zgodnie z konstytucją w ciągu 60 dni zostanie powołany rząd, który musi być wcześniej zatwierdzony przez króla Norodoma Sihamoniego. Hun Sen zagwarantował sobie tym samym kolejną kadencję, a jego rządy trwają nieprzerwanie od 1985 roku. Ostatnie wybory w Kambodży były szeroko krytykowane na całym świecie. Stany Zjednoczony wprowadziły restrykcje wizowe dla obywateli Kambodży, które zaczną obowiązywać na początku grudnia bieżącego roku oraz wstrzymały wiele programów pomocowych o łącznej wartości 1,3 mld USD. Rzeczniczka Departamentu Stanu USA – Heather Nauert niejednokrotnie wzywała premiera Hun Sena do uwolnienia więźniów politycznych i przestrzegania zasad demokratycznego państwa. Po tym jak Hun Sen zagwarantował sobie kontynuację rządów rozpoczął działania na rzecz ocieplania swojego wizerunku. Dużym zaskoczeniem była informacja o wypuszczeniu 14 więźniów politycznych. Grupa opozycjonistów politycznych, należących do rozwiązanej w ubiegłym roku Partii Ratunku Narodowego Kambodży, zostało zwolnionych z więzienia Prey Sar w Phnom Penh. Aresztowano ich w 2014 roku za organizację protestu przeciwko władzy i skazano na wyroki od 7 do 20 lat pozbawienia wolności. Premier Kambodży ogłosił, że jest gotów wystąpić z przemówieniem na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ, podczas którego udowodni, iż Kambodża jest suwerennym krajem i nie potrzebuje akceptacji ze strony innych państw. Uwolnienie więźniów politycznych z pewnością pomoże mu zdobyć większe poparcie na arenie międzynarodowej, ale oczywiste jest, że tego rodzaju działania nie świadczą o prawdziwej zmianie polityki. Zapewne liczy też na złagodzenie amerykańskich sankcji dotyczących wiz i zamrożenia funduszy pomocowym. Decyzja jednak będzie należała do władz USA, które pokażą, czy są konsekwentne w swoich działaniach wobec rządów Hun Sena, który stara się stwarzać pozory demokratycznych zmian w państwie.