201805.21
2

FocusOSA #30: Relacje Niemcy-Chiny

Nowy rząd Angeli Merkel wprowadza zmiany w kluczowych dla Niemiec placówkach dyplomatycznych. Zmiany dotyczyć będą ambasad w Waszyngtonie i w Brukseli. Do Waszyngtonu uda się była sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Emily Haber, natomiast nowym ambasadorem RFN w Brukseli będzie Michael Clauss.

To ważna zmiana, ponieważ Clauss przez poprzednie pięć lat był ambasadorem w Pekinie. Ma duże doświadczenie w sprawach europejskich – od połowy lat 90-tych pracował dla Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN, był doradcą Stałego Przedstawicielstwa RFN przy Unii Europejskiej w Brukseli, a w 2002 roku objął stanowisko szefa Sekretariatu Rządu Federalnego ds. Konwentu Europejskiego. Następnie pełnił funkcję zastępcy szefa Europejskiego Departamentu Spraw Zagranicznych, a także był komisarzem ds. niemieckiej prezydencji w Radzie UE w 2007 roku. Zanim został ambasadorem w Chinach pracował jako szef Departamentu Europejskiego w niemieckim MSZ. Jego dotychczasowa praca w Pekinie jest bardzo wysoko oceniana, a sam Clauss wielokrotnie udzielał wywiadów chińskiej i niemieckiej prasie wskazując zarówno na szanse, jak i na wyzwania w dwustronnych stosunkach. Nie unikał tematów trudnych  – ubolewał m.in. nad brakiem dialogu z chińskiej strony i trudnościami w handlu. W ostrych słowach wypowiadał się na temat ograniczonej otwartości chińskiego rynku na obce firmy ostrzegając, że „Chiny dążą do egocentrycznego systemu gospodarczego, który pozostawia niewiele miejsca firmom zagranicznym”, co może, jak argumentował, „zaszkodzić nie tylko interesom zagranicznych firm, ale ostatecznie samym Chinom”. Wskazywał również, że mechanizm konsultacji w sprawach związanych z cyberbezpieczeństwem, uzgodniony przez oba rządy w czerwcu 2016 roku, nie jest faktycznie realizowany, a byłby on doskonałym forum do przedyskutowania zarzutów Federalnego Urzędu ds. Ochrony Konstytucji, według którego chińskie służby wywiadowcze zintensyfikowały w ostatnich miesiącach cyberataki na Niemcy. Ambasador Clauss podkreślał jednak zawsze, że między Niemcami a Chinami nie ma „geopolitycznej rywalizacji”, a obie strony ściśle ze sobą współpracują tworząc relacje „tak bliskie i intensywne, jak nigdy przedtem w historii”.

Powrót Claussa z Pekinu i przejęcie stanowiska w Brukseli to jasny sygnał, które kierunki swej polityki Berlin uważa za kluczowe. Wysłanie dyplomaty doświadczonego zarówno w sprawach europejskich, jak i chińskich do stolicy UE jest dowodem, że zdaniem niemieckiego rządu w najbliższych latach to właśnie w trójkącie Berlin-Bruksela-Pekin rozgrywać się będą najważniejsze wydarzenia światowej polityki i gospodarki. Ta współpraca z pewnością nabierze tempa za dwa lata, bowiem w drugiej połowie 2020 roku to RFN będzie przewodzić posiedzeniom Rady Unii Europejskiej.

Tymczasem Minister Spraw Zagranicznych RFN, Heiko Mass, jak dotąd milczący w sprawach Chin, wygłosił na początku maja br. przemówienie dotyczące spraw wolności wypowiedzi, w którym podkreślał, że na całym świecie są ludzie, którzy „każdego dnia ryzykują swoją wolność, zdrowie i życie dla zawodu; niewygodni dziennikarze są więzieni, maltretowani, mordowani a krytyczne media są cenzurowane i prześladowane”. Mowa szefa niemieckiej dyplomacji, wygłoszona w dniu wolności prasy, była bezpośrednim nawiązaniem do sytuacji, w której znalazł się Gui Minhai, księgarz z Hongkongu publikujący krytyczne wobec władz ChRL książki. Jego historia znajduje się w ostatnich tygodniach w polu zainteresowania niemieckich mediów i polityków, w szczególności ministra Maasa, który jako szef resortu sprawiedliwości w poprzednim rządzie wskazywał wielokrotnie na problem nieprzestrzegania praw człowieka w Chinach.

Prawdopodobnie sprawa Gui Minhai stanie się jednym z wątków, które poruszone zostaną przez kanclerz Merkel podczas jej pierwszej od zaprzysiężenia nowego rządu wizyty w Pekinie, zaplanowanej na 24 i 25 maja. Na razie wiadomo, że podczas jej rozmów z Xi Jinpingiem i Li Keqiangiem nacisk położony zostanie przede wszystkim na problematykę międzynarodową, w tym wycofanie się USA z irańskiego porozumienia nuklearnego i kwestie relacji pomiędzy Koreą Północną i Południową. W kontekście napięć handlowych między Chinami i USA niemiecka szefowa rządu z pewnością poruszy także takie problemy jak spodziewane ograniczenia w dostępie do amerykańskiego rynku, które w wielkim stopniu wpłyną na kondycję przedsiębiorstw niemieckich. Oczekuje się, że będzie podróżować z delegacją biznesową, a handel pomiędzy Chinami i Niemcami (niespełna 190 mld euro w 2017 roku) znajdzie sie na samym szczycie agendy spotkań. Drugiego dnia podróży Merkel ma odwiedzić centrum technologiczne w Shenzhen. To także dość wymowne, gdyż właśnie Shenzhen to chińska „dolina krzemowa”.

Podróż Merkel do Pekinu i Shenzhen należy do dyplomatycznego rytuału, jednak wskazuje, że oba państwa mają dużą ilość tematów do przedyskutowania. Porządek obrad podkreśla także, że Merkel konsekwentnie realizuje swoją strategię polityki względem ChRL, która opiera się na dwóch głównych filarach – strategii zacieśniania relacji gospodarczych oraz wypracowywania wspólnego niemiecko-chińskiego stanowiska w kwestiach globalnych.