201801.22
3

FocusOSA #15: Polityka w ASEAN

Na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy  aktywność Chin w państwach ASEAN jest najbardziej widoczna na przykładzie Kambodży. Zarówno Stany Zjednoczone jak i Unia Europejska stanowczo potępiają działania premiera Hun Sena, który skutecznie uniemożliwił opozycji politycznej aktywny udział w najbliższych wyborach parlamentarnych, czego efektem jest wstrzymanie wsparcia finansowego przez przedstawicieli Zachodu. Premier Kambodży nie obawia się jednak zaostrzenia sankcji, o czym może świadczyć kolejny wyrok sądu w Phnom Penh na jego korzyść. Zgodnie z decyzją sądu opozycjonista Sam Rainsy został ukarany za zniesławienie Hun Sena grzywną w wysokości 2,5 tys. USD oraz nakazem wypłacenia zadośćuczynienia pokrzywdzonemu w wysokości 1 mln USD. Dzięki silnemu poparciu ze strony Pekinu, Hun Sen zwrócił się z apelem do władz USA i UE, w którym zakomunikował, iż strony te mogą zamrozić zagraniczne aktywa polityków z Kambodży zwłaszcza, że on sam nie posiada środków finansowych na zagranicznych kontach więc tego rodzaju naciski nie odniosą żadnego skutku. Ponadto Chiny zapowiedziały pomoc Kambodży przy organizacji wyborów, zapewniając niezbędny sprzęt w tym urny i stanowiska do głosowania, dzięki czemu zostaną zminimalizowane negatywne skutki zamrożenia dodatkowych funduszy. Chiny powiększają zatem strefę swoich wpływów w regionie kosztem zachodnich potęg, które są zobowiązane do ścisłego przestrzegania praw człowieka i regulacji związanych z wolnymi wyborami.

Do kolejnego sukcesu można zaliczyć inaugurację wspólnej budowy pierwszej linii szybkiej kolei w Tajlandii o długości 253 km, która połączy stolicę państwa z północno-wschodnią prowincją Nakhon Ratchasima, a pociągi będą się poruszały z prędkością 250 km/h. Chińska firma wykorzysta swoje doświadczenie w budowie tego typu infrastruktury aby podnieść standardy obowiązujące w Tajlandii. Oprócz tego Chińska Akademia Nauk otworzyła w Bangkoku centrum innowacji, co umożliwi bardziej efektywną wymianę wiedzy i innowacyjnych pomysłów między stronami. Dodatkowym efektem będzie większe zaangażowanie chińskich firm, zajmujących się najnowocześniejszymi technologiami żeby zwiększyły swoją aktywność w tym regionie. Przykład Tajlandii idealnie obrazuje jak wielowymiarową współpracę oferuje inicjatywa „Pasa i Szlaku”, która powinna być realizowana na zasadzie win-win, czyli w taki sposób, aby każda ze stron osiągała wymierne korzyści, choć jak zaznaczają Chińczycy niekonieczne równe.

Jedynym niepokojącym wydarzeniem z punktu widzenia władz w Pekinie było podpisanie przez przedstawiciel Tajwanu na Filipinach, pełniący de facto funkcję ambasadora siedmiu bilateralnych umów inwestycyjnych z filipińskim rządem. Wydarzenie to zostało od razu skomentowane przez rzecznika chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Geng Shuanga na konferencji prasowej w Pekinie. Stwierdził, że Chiny nie mają nic przeciwko zwykłym kontaktom handlowym Tajwanu z innymi państwami, ale nie może być mowy o jakiejkolwiek oficjalnej wymianie dyplomatycznej. Oprócz tego, rzecznik zapewnił iż Filipiny respektują politykę jednych Chin i nie mają na celu pogorszenia relacji między państwami wykorzystując do tego kontakty z Tajwanem. Można jednak zauważyć napięcie towarzyszące tej sytuacji, zwłaszcza, że Pekin obawia się polityki uprawianej przez prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen, która objęła swój urząd rok temu i od początku pełnienia swojej funkcji konsekwentnie dąży do uzyskania niepodległości.

W najbliższych miesiącach należy spodziewać się coraz większej aktywności Chin, które powoli acz skutecznie będą wypełniały lukę po Stanach Zjednoczonych w regionie Azji Południowo-wschodniej. Decyzje takiej jak przeniesienie Ambasady USA do Jerozolimy będą dostarczały „paliwa” do skierowania się państw ASEAN w kierunku Chin.