201611.25
10

Wspólny front regionalny V4 w relacjach z Chinami?

W ubiegłym tygodniu odbyło się Europejskie Forum Gospodarcze w Łodzi, którego jednym z wiodących zagadnień była współpraca regionów państw Grupy Wyszehradzkiej z Chinami. Jakie wnioski płyną z przeprowadzonych dyskusji? Przede wszystkim, współpraca wzajemna pomiędzy Węgrami, Słowacją, Czechami i Polską wydaje się być bardziej dynamiczna na szczeblu regionalnym niż centralnym, co potwierdza wzrastającą rolę samorządów w polityce państw V4. Dobrym przykładem udanej współpracy lokalnej jest dotychczasowa działalność i funkcjonowanie Regionu Naddunajskiego, Euroregionu Karpaty czy Euroregionu Silesia. Różnice te wynikają głównie z faktu, że na poziomie centralnym państwa Grupy V4 są dla siebie przede wszystkim konkurencją, zwłaszcza w staraniach o pozyskiwanie inwestycji zagranicznych, w tym chińskich.

Ze względu na dysproporcje dzielące szesnaście krajów Europy Środkowo-Wschodniej obecnych w formacie „16+1”, chiński MSZ zaczyna się skłaniać do zawężenia współpracy w gronie Grupy Wyszehradzkiej oraz Serbii. Węgry, Słowacja, Polska i Czechy stanowią bez wątpienia rdzeń „16” przyciągając 70%-80% inwestycji chińskich w EŚW. Z kolei znaczenie Serbii dla Chin należy przede wszystkim rozpatrywać jako łącznika pomiędzy kontrolowanym przez Chiny portem w Pireusie i Europą Środkową i Zachodnią. Oceniając aktywność gospodarczą Chin w EŚW należy liczyć się z faktem, że podstawowy problem dzielący obie strony nie zostanie w najbliższym czasie rozwiązany. Chiny skupiają się na wykupowaniu przedsiębiorstw w EŚW, natomiast państwa regionu oczekują inwestycji typu greenfield i nowych miejsc pracy. Państwa EŚW i Chiny dzieli ponadto ogromna asymetria w relacjach handlowych. W przypadku Polski relacja eksportu do importu z Chin to aż 1:12, Węgier 1:2. Jedynym państwem w regionie nieodnotowującym deficytu w relacjach z Chinami jest prawdopodobnie Słowacja, co związane jest przede wszystkim z eksportem samochodów produkowanych przez zagraniczne koncerny, które ulokowały swoją produkcję u naszego południowego sąsiada. Należy jednak pamiętać, że rządy EŚW mają bardzo ograniczony wpływ na ograniczenie deficytu z chińskim partnerem, ponieważ gros eksportu pochodzi z korporacji międzynarodowych (w eksporcie Węgier to ponad 90%, w przypadku Polski 40-50%, a resztę stanowią surowce). Dlatego nie jest przesadnym stwierdzenie Tamasa Matury, że największym partnerem handlowym Chin z EŚW jest obecnie Volkswagen.

Jaroslav Ludva, czeski wiceminister spraw zagranicznych, podkreślił potrzebę poszukiwania dziedzin w których współpraca Wyszehradzkiej Czwórki będzie ważniejsza niż stosunki bilateralne i wzajemne konkurowanie o inwestycje państw trzecich. Takim obszarem może być przede wszystkim turystyka ze względu na podobną przeszłość państw V4 oraz zbliżone warunki geograficzne i środowisko naturalne. Dobrym przykładem w tym względzie jest polsko-czeska promocja wypoczynku w Karkonoszach. Pomysłem, który warto rozważyć jest również wspólna promocja V4 na targach w krajach pozaeuropejskich. W odniesieniu do inwestycji, zdaniem Ludvy, obszarem współpracy może być infrastruktura – kraje Grupy Wyszehradzkiej mogłyby wspólnie pozyskiwać fundusze w tym celu. Pomysłem wartym rozważenia jest powołanie funduszu rozwojowego łączącego środki unijne i prywatne w celu promocji komunikacji i infrastruktury energetycznej. Pożądanym wzorem do naśladowania w tym względzie jest Nordic Development Fund. Przeszkodę dla ustanowienia podobnej współpracy państw V4 może stanowić jednak duża fragmentacja ich rynków kapitałowych. Czeski polityk zaproponował ponadto, że szukając inwestycji zagranicznych Polska, Czechy, Węgry i Słowacja powinny występować pod etykietą ,,Europy Środkowo-Wschodniej”, która jest lepiej rozpoznawalna poza Europą niż „Grupa Wyszehradzka”. Zdaniem Ludvy obiecującym aspektem współpracy z Chinami może być nauka i innowacje, stanowiące klucz do wyjścia z pułapki średniego dochodu, której chcą uniknąć zarówno władze Chin, jak i rządy Wyszehradzkiej Czwórki.

Z kolei Bela Kakas, przewodniczący regionu Csongrad, (Południowa Nizina Węgierska), zwrócił uwagę, że w kolejnej perspektywie finansowej, po 2020 r. unijne fundusze spójności prawdopodobnie będą przeznaczone na opracowanie zagadnień klimatycznych. Do podjęcia tego zadania kraje V4 mogłyby przygotować się wspólnie, ponieważ green economy, w tym walka ze zmianami klimatycznymi jest obszarem o ogromnym potencjale do współpracy z Chinami. Na perspektywiczność współpracy w dziedzinie klimatycznej z Chinami wskazał również Jozsef Berenyi, wiceprzewodniczący położonego w zachodniej Słowacji kraju trnawskiego. Berenyi zadeklarował ponadto, że słowaccy samorządowcy są chętni, żeby wykorzystać przedstawicielstwo Łodzi w Chengdu, ponieważ regionalne przedstawicielstwa Węgier lub Słowacji mają za mały potencjał żeby działać w pojedynkę.

Dyskutanci jednomyślnie stwierdzili, że jednym z najbardziej obiecujących obszarów współpracy regionów (podmiotów samorządowych) Grupy Wyszehradzkiej jest turystyka. Również rolnictwo będzie dziedziną w której możemy współpracować bo Chiny są w stanie wchłonąć każdą ilość produktów spożywczych. Dlatego warto zastanowić się nad otwarciem wspólnego przedstawicielstwa w Chinach i skorzystać z łódzkich doświadczeń w tym zakresie. Cechą wyróżniającą Łódź w tej materii jest oddolność inicjatywy. Kontakty wzajemne rozpoczęły się od uruchomienia pociągu towarowego Łódź-Chengdu przez firmę Hatrans, który dał impuls do współpracy władz regionalnych, a następnie wskazanie Syczuanu przez polski rząd jako prowincji na której koncentrować się mają działania polskich władz centralnych we współpracy z Chinami. Przekierowanie kanałów współpracy na poziom regionalny może okazać się potrzebne zwłaszcza w przypadku, gdy relacje państw formatu „16+1” na poziomie centralnym zostałyby zablokowane ze względu na różnice polityczne pomiędzy Chinami i poszczególnymi państwami EŚW. Na taką ewentualność zwrócił uwagę szef kancelarii premiera Czech i członek Rady Kraju Południowomorawskiego Petr Šelepa, stwierdzając, że nad Wełtawą nie ma gwarancji kontynuacji współpracy z Chinami w obecnej formie przez kolejne rządy w Pradze, ze względu na różnice ideologiczne dzielące czeską scenę polityczną. Šelepa przypomniał ponadto, że Czechy mają od niedawna specjalnego koordynatora ds. współpracy z Chinami ale czeskie regiony nie posiadają swoich biur w prowincjach z którymi współpracują. W tym kontekście warto wykorzystać doświadczenia działalności przedstawicielstwa łódzkiego i Łodzi w Syczuanie (Chengdu) dzięki którym Łódź mogłaby stworzyć mechanizm współpracy regionalnej Grupy Wyszehradzkiej z Chinami. Jednocześnie potrzebne jest znalezienie wspólnego, korzystnego dla wszystkich stron, projektu w ramach współpracy z Chinami na poziomie centralnym, ponieważ funkcjonowanie formatu ,,16+1” nie wyklucza wydzielenia z niego Grupy Wyszehradzkiej jako bloku, na przykład w ramach dostępu do rynku rolnego lub obszaru turystycznego.