201605.03
11

Wizyta Fumio Kishidy w Chinach

30 kwietnia br. szef japońskiej dyplomacji Fumio Kishida odwiedził Pekin – była to pierwsza wizyta Kishidy w Chinach odkąd objął swój urząd trzy lata temu, i pierwsza od czterech lat wizyta szefa japońskiego MSZ w Chinach w ogóle.  Kishida spotkał się z premierem Li Keqiangiem i ministrem spraw zagranicznych Wang Yi, który przywitał japońskiego gościa nader powściągliwie: ,,jeśli przybywasz w dobrych intencjach, witamy cię”, przywołując chińskie powodzenie, że ,,liczą się nie tylko słowa ale i czyny’’. Wang podkreślił również, że przyczyną zmienności we wzajemnych relacjach i braku zaufania jest japońskie widzenie historii i Chin. Szef chińskiej dyplomacji przypomniał, że w przyszłym roku przypada 45-lecie normalizacji stosunków japońsko-chińskich, a rok później 40-lecie podpisania traktatu o pokoju i przyjaźni pomiędzy oboma państwami co stanowi dobrą okazję do poprawy relacji wzajemnych. Postęp w dziedzinie stosunków politycznych Wanga uzależnił od spełnienia przez Japonię czterech warunków: wypełnianie treści umów wzajemnych, uczciwej oceny i autorefleksji historycznej oraz trzymania się polityki „jednych Chin”. Szef chińskiego MSZ przestrzegał również przed rozsiewaniem teorii o ,,chińskim zagrożeniu” i „recesji gospodarczej Chin”. Fumio Kishida oświadczył natomiast, że na Chinach i Japonii, jako drugiej i trzeciej gospodarkach globu, spoczywa ważna odpowiedzialność za rozwój i prosperity Azji i świata. Kishida potwierdził ponadto, że obie strony chcą być dla siebie partnerami a nie zagrożeniem, a budowie zaufania będzie m.in. służyć refleksja historyczna.

Wyraziste sformułowania, które padły w czasie sobotnich rozmów są  biegunowe odmienne od atmosfery w jakiej blisko cztery dekady temu Deng Xiaoping i Takeo Fukuda podpisywali chińsko-japoński traktat o przyjaźni i współpracy. Pomimo dość zdecydowanego języka towarzyszącemu spotkania Wang – Kishida, media z obu krajów podkreśliły uroczysty sposób przywitania szefa japońskiej dyplomacji, a także fakt, że chiński premier rzadko przyjmuje zagranicznych gości w czasie obchodów święta pracy. Swoista odwilż we wzajemnych relacjach następuje przed zbliżającym się we wrześniu szczytu G-20 w Hangzhou na którym ma dojść do spotkania Xi Jinpinga z Shinzo Abe.

W komunikacie chińskiego MSZ z rozmów Wang-Kishida, toczących się notabene w hotelu Diaoyutai, nie pojawiły się żadne informacje dotyczące napiętej sytuacji na Morzu Południowochińskim, co należy odczytywać jako istotne rozbieżności dzielące porozumienie Chin i Japonii w tym względzie.