201606.16
7

Rysy na współpracy niemiecko-chińskiej

W dniach 12-14 czerwca kanclerz Angela Merkel przebywała w Chinach w związku z czwartym już wspólnym posiedzeniem członków rządów obu państw. Oprócz udziału w rozmowach międzyrządowych Merkel spotkała się również z przewodniczącym Xi Jinpingiem. Przywódca ChRL komplementował stosunki z Niemcami, określając Berlin jako jedno z trzech kół zamachowych grupy G-20. Xi wyraził również nadzieję, że Niemcy i Unia Europejska będą dążyć do rozwiązania sporów handlowych z Chinami i wywiążą się z deklaracji dotyczącej sekcji 15 Protokołu przystąpienia ChRL do WTO. Według interpretacji Pekinu, zapis ten przewiduje automatycznie uzyskanie przez Chiny statusu gospodarki rynkowej (SGR) w grudniu 2016 r. W podobnym tonie wypowiedział się Li Keqiang wskazując, że ,,sednem tego problemu jest dotrzymywanie słowa”. W odpowiedzi na uwagi ze strony chińskich władz Angela Merkel oznajmiła wstrzemięźliwie, że ,,Niemcy przywiązują wagę do stanowiska Chin” i będą działać na rzecz dalszych rozmów między Pekinem i Brukselą. Obie strony oświadczyły, że nie są zainteresowane wzmożeniem wojen handlowych.

Oprócz spotkań z przywódcami Chin, Angela Merkel wygłosiła również wykład w Chińskiej Akademii Nauk Społecznych oraz odwiedziła fabrykę BMW w Shenyangu gdzie zapewniła, że różnice interesów pomiędzy oboma krajami ,,nie są zamiatane pod dywan”. Obawy kanclerz Niemiec budzi ograniczony dostęp do rynku chińskiego dla zagranicznych inwestorów, szpiegostwo przemysłowe i eksport chińskich produktów przemysłowych po cenach dumpingowych do Europy. Powodem do niepokoju jest także przegłosowane ostatnio przez OZPL kontrowersyjne prawo dotyczące funkcjonowania zachodnich organizacji samorządowych w Chinach.

Angela Merkel była w Chinach po raz dziewiąty w trakcie dekady na stanowisku kanclerza. Natomiast Xi Jinping od objęcia władzy cztery lata temu odwiedził Niemcy raz – w marcu 2014 r. Otrzymał wówczas od niemieckiej kanclerz zabytkową mapę Chin z 1735 roku, którą opracował francuski kartograf Jean-Baptiste Bourguignon d’Anville, częściowo w oparciu o informacje przekazane mu przez jezuickich misjonarzy. Sporządzona w niemal szczytowym okresie ekspansji terytorialnej dynastii Qing, mapa przedstawia wyraźnie rozgraniczenie pomiędzy Chinami właściwymi a odmiennymi etnicznie i kulturowo obszarami Mandżurii, Tybetu, Tajwanu, Mongolii oraz podbitego dwie dekady później Xinjiangu, który według oficjalnej historiografii ChRL jest nieodłączną częścią Chin od czasów starożytnych. Daleka od zadowolenia reakcja chińskich mediów na kłopotliwy podarek była do przewidzenia. ,,Dziennik Ludowy’’ szczegółowo relacjonujący przebieg wizyty Xi nie odnotował w ogóle tego faktu, natomiast w wielu innych mediach chińskich pokazano inną, opublikowaną wiek później mapę z 1884 r., przedstawiającą Chiny (imperium Qing) w jednolitym kształcie terytorialnym, autorstwa Brytyjczyka Johna Dowera. Coraz wyraźniej artykułowana asertywność Berlina w stosunkach z ChRL jest zgoła odmienna od nastawienia przywódców państw Europy Środkowo-Wschodniej, którzy witają współpracę z Chinami w sposób znacznie bardziej entuzjastyczny i mniej przezorny. Szef berlińskiego think-tanku MERICS Sebastian Heilmann ocenia, że po ,,złotej dekadzie’’ stale rosnącej wymiany handlowej i pozbawionej tarć dyplomacji, należy spodziewać się intensyfikacji sporów pomiędzy Chinami i Niemcami.

Przyznanie Chinom statusu wolnorynkowego w sposób istotny zawęzi pole obrony gospodarczej UE przed chińska konkurencją. Najwięcej obaw budzi obecnie w Europie napływ taniej chińskej stali, dla której rząd w Pekinie gorączkowo szuka rynków zbytu w obliczu problem nadprodukcji. Krytycy stanowiska UE w kwestii SGR przypominają, że znacznie mniej wolnorynkowa Rosja korzysta z tej uprzywilejowanej pozycji w Europie od ponad dekady. Należy jednak pamiętać, że kiedy Rosja otrzymała SGR nie stanowiła realnej konkurencji dla Europy i w dużym stopniu nadal nią nie jest. W tym świetle decyzja przed którą staną pod koniec roku państwa UE przejawia się bardziej jako zagadnienie polityczne niż gospodarcze, a rezultat czerwcowych wizyt Xi Jinpinga w Serbii i w Polsce będzie okazją do zweryfikowania zdolności politycznego oddziaływania Chin na państwa regionu Europy Środkowo-Wschodniej.

Kanclerz Merkel mówiła w Pekinie o ,,potrzebie gry na równym boisku” czyli zapewnieniu równych warunków konkurencji dla firm zagranicznych na rynku chińskim. Władze ChRL ogłosiły niedawno zamiar zostania światową potęgą piłkarską do 2050 r., a znany z zamiłowania do futbolu Xi Jinping wyraził nadzieję, że reprezentacja jego kraju zostanie mistrzem świata w ciągu 15 lat. To ambitny plan biorąc pod uwagę, że reprezentacja Chin zajmuje w światowym rankingu dopiero 81 miejsce za małym Beninem i Haiti, a tamtejszą ligą piłkarską wstrząsają potężne skandale korupcyjne. Jeśli ,,chińskie marzenie” ma się ziścić, to zarówno na murawie jak i na polu gospodarczym Pekin będzie musiał zacząć konkurować na zdrowych zasadach.