201612.14
5

Przełomu nie będzie? Koniec „psiej dyplomacji”

Najważniejszym wydarzeniem w tym miesiącu ma być zaplanowana na 15 grudnia wizyta prezydenta Władimira Putina w Japonii. Pomimo zapowiedzi przedstawicieli japońskiego rządu, dotyczących możliwości podpisania traktatu pokojowego oraz osiągnięcia przełomu w rozmowach na temat Kuryli Południowych, od kilku tygodni można zaobserwować szereg sygnałów wskazujących na ochłodzenie dwustronnych relacji.

Największym, krokiem w tył była decyzja Federacji Rosyjskiej o rozmieszczeniu rakiet obrony wybrzeża na spornych wyspach. Japońscy politycy byli zdumieni. Sam premier Abe wyraził głębokie ubolewanie nad decyzją rządu w Moskwie i zaczął bardziej zachowawczo wypowiadać się o spodziewanych efektach nadchodzącego szczytu. Na początku grudnia w jednym z wywiadów japoński przywódca stwierdził, że: „porozumienia dotyczącego spornych terytoriów nie da się osiągnąć podczas jednego szczytu”. W jeszcze silniejszym tonie wypowiedział się rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, który przestrzegł swojego odpowiednika Fumio Kishidę oraz przedstawicieli japońskiej opinii publicznej przed nadmiernymi oczekiwaniami w przeddzień zbliżającego się spotkania przywódców. Jego zdaniem osiągnięcie porozumienia w sprawie Kuryli Południowych będzie długotrwałym i niezwykle trudnym procesem. Rosyjskie MSZ uzależnia decyzję o podpisaniu traktatu pokojowego z Japonią od uznania przez nią radzieckich zdobyczy terytorialnych po zakończeniu II Wojny Światowej, w tym Kuryli Południowych. Podobna decyzja mogłaby okazać się samobójstwem politycznym dla rządu premiera Abe, który znaczną część poparcia zawdzięcza konserwatywnej i nacjonalistycznej części wyborców.

Przedstawiciele japońskiej i międzynarodowej opinii publicznej poddali również w wątpliwość zasadność rozwijania współpracy gospodarczej w celu zjednania sobie Rosji. W zeszłym miesiącu japoński minister handlu Hiroshige Seko oraz rosyjski minister rozwoju gospodarczego, Aleksiej Uljukajew zadeklarowali gotowość do podpisania 30 porozumień w zakresie  inwestycji na Syberii. Wśród nich znalazły się plany modernizacji miasta Woroneż, szkolenia dla rosyjskich inżynierów, projekt współpracy w sektorze wydobycia ropy i gazu oraz likwidacji reaktora Fukushima I. W rozwoju dialogu gospodarczego nie przeszkodziło nawet aresztowanie Aleksieja Uliukajewa w związku z zarzutami korupcyjnymi. Japoński rząd był gotowy pójść bardzo daleko w ustępstwach gospodarczych wobec Moskwy. Pod znakiem zapytania stanęło poparcie dla sankcji nałożonych na Rosję przez Stany Zjednoczone i Unię Europejską. W październiku Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej pożyczył 39 milionów USD dla objętego sankcjami rosyjskiego banku Sberbank. Na początku grudnia pojawiła się informacja o planowanej pożyczce trzech japońskich banków: Sumitomo Mitsui, Mizuho oraz JP Morgan dla rosyjskiego Gazpromu w wysokości 860 milionów USD. Krytycy obecnej polityki premiera Abe zwrócili uwagę na znacznie większe korzyści Rosji z negocjowanej współpracy gospodarczej. W obronie dialogu ekonomicznego stanął minister handlu Hiroshige Seko, który zapewnił że porozumienia są szansą na rozwój dla japońskich firm oraz możliwością ekspansji w regionie Syberii.

Pomimo zapewnień o szczerych intencjach i dalekosiężnych planach rozwoju współpracy gospodarczej perspektywa podpisania traktatu pokojowego oraz uregulowania kwestii spornych wysp wydaje się być coraz bardziej odległa. Symbolicznym gestem wskazującym na dalsze ochłodzenie relacji jest koniec „psiej dyplomacji” w relacjach premiera Abe z prezydentem Putinem. W 2012 roku Shinzō Abe podarował rosyjskiemu prezydentowi suczkę japońskiej rasy Akita nazwaną Yume (Sen). W tym roku Władimir Putin miał otrzymać kolejnego psa, tym razem samca tej samej rasy. Niestety prezydent Rosji nie przyjął podarunku co zostało odebrane jako zły zwiastun. Analizując powyższe sygnały nie należy spodziewać się przełomu podczas nadchodzącego szczytu Japonia-Rosja. Zgodnie z oczekiwaniami strona rosyjska zachowuje daleko idący pragmatyzm, dążąc do osiągnięcia jak największych korzyści gospodarczych i politycznych. Okno do rozwoju syberyjskiego dialogu wydaje się zamykać wraz z topniejącą izolacją Rosji na arenie międzynarodowej. Co więcej, perspektywa wzrostu cen ropy naftowej będzie skutkować twardszą pozycją Moskwy w nadchodzących negocjacjach. Przedstawicielom OPEC udało się bowiem przekonać 11. producentów nienależących do organizacji do ograniczenia produkcji ropy do 558 000 baryłek dziennie.