201603.04
11

Prasko-pekińska umowa z Tajwanem w tle

25 lutego rada miasta Praga podjęła, stosunkiem głosów 35 do 65, decyzję o zawarciu umowy o partnerstwie z Pekinem. Zawarte na pięć lat porozumienie określa standardowe w takich przypadkach obszary współpracy jak turystyka, handel, kultura, opieka zdrowotna i edukacja. Kontrowersje wzbudził natomiast fakt, że w treści umowy znalazł się, z inicjatywy Pekinu, zapis o „polityce jednych Chin” i określenie Tajwanu jako „nieodłącznej części Chin”.

Jak relacjonuje portal „Prague Post”, burmistrz Pragi Adriana Krnáčová (Akcja Niezadowolonych Obywateli, ANO 2011), stwierdziła, że porozumienie zostało zawarte w celu wzajemnego rozwoju obu miast. Z kolei, Lukáš Kaucký, członek praskiej rady miejskiej z ramienia Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej, uważa, że decyzja jest zgodna z obowiązującą linią polityki zagranicznej Republiki Czeskiej i że zapis o „jednych Chinach’’ został umieszczony w umowie ponieważ miastem partnerskim Pragi jest również Tajpej (od 2001 r.). W reakcji na postępowanie włodarzy czeskiej stolicy, tajwański minister spraw zagranicznych David Lin (Lin Yongle) stwierdził, że jego resort będzie stanowczo sprzeciwiał się działaniom Czech, które umniejszają (aihua) suwerenność Tajwanu.

Chociaż Czechy oficjalnie akceptują politykę „jednych Chin”, to zapis o Tajwanie spotkał się z krytyką części członków rady miejskiej Pragi, jako niepotrzebny akt politycznego serwilizmu. Członkowie rady z grupy TOP 09 skrytykowali decyzję zgromadzenia, jako niezgodną z konstytucją ponieważ przekracza ona uprawnienia miasta angażując się w politykę zagraniczną, która jest prerogatywą szczebla centralnego. Z kolei szef Zielonych w radzie miasta Matěj Stropnický stwierdził, że „partnerstwo, które rozpoczyna się przez stawianie przez jedną ze stron ultimatum, nie jest partnerstwem”. Zdaniem Stropnickýego, członkowie rady miejskiej, którzy głosowali za umową o mieście partnerskim, podjęli decyzję w obawie o utratę chińskich inwestycji, które mają napłynąć do stolicy Czech. Data oficjalnego podpisania porozumienia między obiema stolicami nie jest jeszcze dokładnie określona. Należy się jednak spodziewać, że parafowanie umowy nastąpi w czasie planowanej na marzec wizyty Xi Jinpinga w Pradze, ponieważ w składzie delegacji może znaleźć się burmistrz Pekinu Wang Anshun.

Upolitycznienie umowy między stolicami Chin i Czech wydaje się stanowić czytelny komunikat przywództwa chińskiego wobec rezultatu wyborów prezydenckich na Tajwanie. Można również przypuszczać, że jest to kolejna, po rozmieszczeniu rakiet na wyspie (do której pretensje zgłasza również Tajwan) na Morzu Południowochińskim, próba testowania przez Chiny reakcji władz w Tajpej. Wyrażane przez część praskich radnych obawy o szantaż ekonomiczny ze strony Chin, w przypadku nieprzegłosowania umowy w pożądanym przez Pekin kształcie, wydają się również potwierdzać polityczny wymiar ekspansji gospodarczej Chin w Europie Środkowo-Wschodniej. W tym aspekcie istotne będzie również testowanie reakcji Unii Europejskiej, która aktualnie toczy wewnętrzny spór na temat przyznania Chinom statusu gospodarki rynkowej. Natomiast z punktu widzenia prowadzenia relacji na poziomie lokalnym z Chinami, należy ocenić jako ważne, że charakter porozumienia między oboma miastami stołecznymi wskazuje na postępujący proces centralizacji władzy w Chinach, w którym ogranicza się samodzielność władz lokalnych w ich poczynaniach zagranicznych.