201612.21
8

Po szczycie Abe-Putin

Zgodnie z oczekiwaniami oficjalna wizyta prezydenta Władimira Putina w Japonii nie przyniosła przełomu w rozmowach dotyczących podpisania traktatu pokojowego oraz uregulowania kwestii spornych wysp. Jednym z najważniejszych efektów dwudniowego szczytu było przyjęcie planu współpracy gospodarczej związanej z rozwojem Kuryli Południowych. Japoński Bank Współpracy Międzynarodowej oraz Rosyjski Fundusz Inwestycji Bezpośrednich mają utworzyć fundusz rozwojowy w wysokości 1 miliarda USD. Oba państwa przygotowują się do realizacji dodatkowych projektów gospodarczych w takich dziedzinach jak technologia medyczna i energetyka. Oprócz projektów inwestycyjnych plany współpracy zakładają zmniejszenie ograniczeń w podróżowaniu dla byłych japońskich mieszkańców spornych wysp. Prezydent Putin zaproponował również wznowienie ministerialnego dialogu w zakresie bezpieczeństwa, zawieszonego w 2014 roku po aneksji Krymu. Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow stwierdził, że propozycja spotkała się z aprobatą premiera Japonii.

Efekty szczytu zostały jednak skrytykowane przez opozycję oraz część polityków Partii Liberalno-Demokratycznej. Zdaniem Muraty Renhō, przewodniczącej największej partii opozycyjnej, współpraca gospodarcza z Rosją nie przełoży się na rozwiązanie problemu spornych terytoriów. Sam mechanizm wspólnych inwestycji przy udziale sektora prywatnego budzi wiele kontrowersji. Prywatne firmy nie są skłonne do nawiązywania współpracy z rosyjskimi partnerami. Brakuje również firm chętnych do realizacji inwestycji na Syberii. Sekretarz Generalny PLD, Toshihiro Nikai negatywnie ocenił efekty wizyty Władimira Putina. Jego zdaniem nie osiągnięto żadnego postępu w najważniejszych kwestiach spornych.

Obie strony zgodnie komentują, że osiągnięcie trwałego postępu w negocjacjach na temat przynależności spornych terytoriów będzie zadaniem bardzo trudnym. Obawy przed osłabieniem wizerunku twardego obrońcy rosyjskiej suwerenności powstrzymują Władimira Putina przed ustępstwami w rozmowach z Japonią. Kompromis ze strony premiera Abe również nie jest pewny ze względu na postawę silnej grupy japońskich nacjonalistów, którzy domagają się odzyskania wszystkich czterech spornych wysp. Komunikaty medialne coraz częściej dowodzą, że członkowie obecnego gabinetu są skłonni przyjąć poprzednie propozycje odzyskania dwóch wysp. Japoński rząd był gotowy na dalekie ustępstwa w celu osiągnięcia porozumienia z Rosją. Postęp w rozmowach dotyczących Terytoriów Północnych jest jedną z najważniejszych ambicji premiera Shinzō Abe w zakresie polityki zagranicznej. Obecny rząd postrzegał ewentualny sukces w rozmowach z Moskwą jako możliwość umocnienia własnej pozycji politycznej przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi. Dlatego też jeszcze przed szczytem podjęto szereg decyzji mających na celu pobudzenie współpracy gospodarczej. Niektóre z projektów wyraźnie omijają sankcje nałożone na Rosję przez UE i Stany Zjednoczone. Władimir Putin skutecznie wykorzystał postęp w rozmowach z Japonią w celu pokazania alternatywnych kierunków rosyjskiej polityki zagranicznej oraz osłabienia znaczenia sankcji gospodarczych.

Jak na razie rosyjskiemu prezydentowi nie udało się przełamać negatywnego nastawienia zachodnich partnerów. W dniu rozpoczęcia wizyty w Japonii członkowie Unii Europejskiej przegłosowali przedłużenie sankcji gospodarczych o kolejne pół roku. W Stanach Zjednoczonych rozpoczęto również dochodzenie mające na celu wyjaśnienie ewentualnego zaangażowania hakerów rosyjskich w manipulowanie wynikami wyborów prezydenckich. Rosja jest również krytykowana w związku z sytuacją w Syrii i zniszczeniem miasta Aleppo. Japońskiemu rządowi coraz trudniej będzie usprawiedliwiać rozwój relacji z Rosją przed zachodnimi sojusznikami. Z drugiej jednak strony prorosyjska polityka premiera Abe została pozytywnie oceniona przez część japońskiej opinii publicznej. Zbliżenie z Rosją jest postrzegane jako skuteczny manewr balansujący rosnące wpływy chińskie. Dla znacznej części wyborców kierunek rosyjski jest jednym z nielicznych wymiarów japońskiej polityki zagranicznej, niezależnym od stanowiska Stanów Zjednoczonych.