201609.26
8

Po spotkaniu Xi-Abe na G20

Ostatnie tygodnie przyniosły, przynajmniej teoretyczne, ocieplenie w relacjach Japonii z Chinami. Podczas szczytu G20 w Hangzhou doszło do pierwszego od roku spotkania przywódców obu państw. Prezydent Chin, Xi Jinping powiedział, że władze powinny odłożyć na bok spory. Premier Japonii, Abe Shinzō określił Chiny mianem „ważnego partnera”. Obaj przywódcy opowiedzieli się za normalizacją wzajemnych stosunków oraz przyspieszeniem rozmów na temat uruchomienia gorącej linii pomiędzy ministerstwami obrony. Nie było tu jednak miejsca na dyskusję i próbę wznowienia dialogu w sprawie konfliktów terytorialnych na Morzu Wschodniochińskim.

Pomimo deklaracji nowego otwarcia, w relacjach dwustronnych nadal rozbrzmiewa echo wyroku Sądu Arbitrażowego w Hadze, który potępił aktywność chińskiego rządu na Morzu Południowochińskim oraz poparł skargę Filipin. Kilka dni po spotkaniu z Xi, premier Japonii podczas przemówienia skierowanego do przywódców ASEAN stwierdził, że nadal jest zaniepokojony działalnością władz chińskich w regionie, wzywając jednocześnie do respektowania wyroku Sądu Arbitrażowego. W odpowiedzi rzecznik prasowy chińskiego MSZ Lu Kang oskarżył japoński rząd o wprowadzanie zamieszania wokół konfliktu terytorialnego przypominając, że Japonia nie jest jego stroną.

Należy również zwrócić uwagę na rosnącą aktywność militarną obu państw. W ostatnich tygodniach chińskie okręty ponownie wpływały na wody terytorialne wokół spornych wysp Senkaku/Diaoyu. Od kilku miesięcy aktywność Chin na Morzu Wschodniochińskim jest coraz bardziej widoczna. Dobitnym tego przykładem były manewry wojskowe przeprowadzone wspólnie z Federacją Rosyjską. W odpowiedzi władze w Tokio dążą do nasilenia współpracy wojskowej z innymi państwami w regionie Azji i Pacyfiku. Japoński rząd wyraził zgodę na dostarczenie kolejnych okrętów i samolotów patrolowych dla Filipin, w celu monitorowania aktywności chińskiej na spornych wodach. W ostatnich tygodniach uwaga japońskiego sektora zbrojeniowego jest jednak zwrócona w kierunku Indii. Po tym jak rozmowy dotyczące sprzedaży 12 samolotów poszukiwawczych dla Indyjskiej armii zostały zerwane z powodu zbyt wysokiej ceny, japoński rząd oświadczył, że ma zamiar je wznowić. Według oficjalnych doniesień celem japońskiego rządu nie jest „zysk ekonomiczny”, lecz rozwój przyjacielskich relacji z Indiami. Z tego powodu Japonia jest gotowa na obniżenie ceny samolotów. Nawiązanie współpracy wojskowej pomiędzy oboma państwami może być odebrane jako balansowanie rosnącej roli Chin w regionie Azji Południowej.

Zaniepokojenie budzą również rosnące wydatki zbrojeniowe obu państw. Kilka tygodni temu Ministerstwo Obrony Japonii przedstawiło rekordowy budżet. Jednym z jego nowych elementów ma być budowa systemu rakietowego, w celu obrony japońskich wód terytorialnych przed okrętami chińskimi. Kolejnym czynnikiem, wpływającym na pogorszenie obustronnych relacji jest coraz silniejsza aktywność grup nacjonalistycznych oraz rozwój debaty na temat rewizji japońskiej Konstytucji. Powyższe sygnały mają swój wydźwięk w badaniach opinii publicznej. Według badań opublikowanych we wrześniu obywatele Chin i Japonii nadal postrzegają sąsiadów jako aroganckich, gwałtownych i nacjonalistycznych.

Pomimo pozytywnej atmosfery podczas spotkania prezydenta Xi i premiera Abe powyższe sygnały i komentarze nie wskazują na to by w najbliższym czasie miało dojść do polepszenia dwustronnych relacji.