201709.12
1

O KRLD we Władywostoku

Na forum ekonomicznym we Władywostoku doszło do spotkania prezydenta Rosji Władimira Putina z premierem Japonii Abe Shinzo oraz prezydentem Republiki Korei Moon Jae-inem. Choć głównym tematem forum była gospodarka, nie obyło się bez rozmów o problemie północnokoreańskich zbrojeń i możliwościach jego rozwiązania. Rosja, Japonia i Korea Południowa zgodziły się co do tego, że ostatnia północnokoreańska próba nuklearna, czyli przeprowadzony trzeciego września test bomby wodorowej, jest poważnym zagrożeniem dla regionu. Jednocześnie Putin oraz Abe i Moon zaprezentowaliróżne stanowiska w kwestii rozwiązania problemu.

Rosyjski prezydent wyraził wątpliwość, czy Pjongjang kiedykolwiek zdecyduje się na rezygnację z broni nuklearnej. Według Putina Korea Północna uważa swój arsenał jądrowy za jedyny sposób obrony bezpieczeństwa narodowego. Strona rosyjska niejednokrotnie podkreślała, że aby mogło dość do rozmów dyplomatycznych z Pjongjangiem, trzeba najpierw stworzyć atmosferę, w której reżim nie będzie obawiać się o swoje bezpieczeństwo i suwerenność. Choć obecny rozwój programu zbrojeń nuklearnych i rakietowych musi budzić niepokój, to według prezydenta Putina nie powinno dość do konfliktu na masową skalę. Wywierana na Pjongjang presja zamiast skłonić reżim do negocjacji, może jedynie eskalować napięcia. Zamiast kolejnych sankcji, które zdaniem strony rosyjskiej nie spełniły swojego zadania, Władimir Putin zaproponował prowadzenie inwestycji w regionie. Rosyjski prezydent zaapelował do samej Korei Północnej, by ta zaangażowała się we wspólne projekty regionalne. Spotkanie we Władywostoku Putina z Abe i Moonem, z którymi omawiał kwestie współpracy regionalnej dowodzą, że Rosja stara się zwiększyć swoją obecność w Azji Wschodniej. Kiedy Stany Zjednoczone wysyłają sprzeczne sygnały w sprawie możliwości rozwiązania problemu północnokoreańskiego (nowe sankcje? odpowiedź militarna?), Władimir Putin widzi dla siebie szansę na przejęcie wiodącej roli. Szczególnie, że propozycja większego wciągnięcia Korei Północnej w działania międzynarodowe (chociażby gospodarcze), może bardziej zbliżyć reżim Kim Jong-una do podjęcia dyplomatycznych negocjacji niż presja, która ostatecznie może „zagonić go w róg” i skłonić do ataku (o czym informuje sam Pjongjang, grożąc, że nie będzie tolerować nowych sankcji). Ponadto Rosja ma rację w kwestii zwykłych obywateli północnokoreańskich, którzy cierpią w wyniku sankcji, czego dowodem jest chociażby depopulacja północnokoreańskiej stolicy w wyniku braku żywności.

Natomiast Korea Południowa i Japonia zaapelowały do międzynarodowej społeczności o zjednoczenie się, by wywrzeć „maksymalną presję” na Koreę Północną. Podczas forum premier Abe oznajmił, że „należy zmusić ten kraj do rezygnacji z programu nuklearnego i rakietowego”. Seul i Tokio są za tym, aby Organizacja Narodów Zjednoczonych wprowadziła sankcje na olej, aby odciąć Koreę Północną od dostaw energii. Władimir Putin odrzucił japoński i południowokoreański apel o znaczne zaostrzenie sankcji. Forsowane przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników światowe embargo na eksport ropy do Korei Północnej uderzyłoby w Rosję i Chiny, głównych dostawców tego surowca.

Spotkanie Moon Jae-ina z Władimirem Putinem dowiodło, że południowokoreański prezydent nie zrezygnował ze swojej dwutorowej polityki względem Korei Północnej. Obok apelowania o zaostrzenie sankcji, prezydenci obu państw rozmawiali o współpracy gospodarczej w regionie. Moon Jae-in zaproponował stworzenie północno-wschodniego azjatyckiego bloku gospodarczego, który miałby współpracować w takich sektorach jak energia oraz transport (kolejowy, morski). Według Moona sukces współpracy państw Azji Północno-Wschodniej mógłby przyczynić się do rozwiązania problemu północnokoreańskich zbrojeń nuklearnych. Prezydent dodał, że może to sprawić, że reżim północnokoreański zda sobie sprawę, że w jego najlepszym interesie leży włączenie się w tą współpracę. Propozycje Putina i Moona różnią się tylko tym, że południowokoreański prezydent widzi możliwość regionalnej współpracy z Pjongjangiem, gdy ten porzuci swój program zbrojeń. Władimir Putin jest natomiast nie ma złudzeń – w obecnej sytuacji jest mało prawdopodobne, aby Korea Północna zrezygnowała z broni jądrowej. Należy natomiast stworzyć warunki, w których nie byłaby skłonna jej użyć.