201602.22
10

Nowa koalicja przeciw Abe

W dniu 19 lutego 2016 roku pięć japońskich partii opozycyjnych zadeklarowało współpracę przeciwko rządzącej Partii Liberalno-Demokratycznej i jej partnerowi koalicyjnemu Kōmeitō. W spotkaniu uczestniczyli przewodniczący Partii Demokratycznej Okada Katsuya, Partii Odnowy Matsuno Yorihisa, Japońskiej Partii Komunistycznej Shii Kazuo, Partii Socjaldemokratycznej Yoshida Tadatomo oraz ugrupowania Partia Życia i Przyjaciele Yamamoto Tarō, Ozawa Ichirō i Yamamoto Tarō. Następnego dnia reprezentanci wszystkich pięciu ugrupowań wzięli udział w kongresie Partii Socjaldemokratycznej. Jest to pierwszy w okresie powojennym przypadek tak ścisłej współpracy między większością partii opozycyjnych w Japonii.

Pięć ugrupowań ogłosiło plany koordynacji działań na czterech płaszczyznach: 1) złożenia projektu ustawy w sprawie zniesienia interpretacji konstytucji dającej Japonii prawo do samoobrony zbiorowej, 2) dążenia do obalenia rządu premiera Abe, 3) dążenia do utraty większości mandatów przez koalicję rządzącą oraz 4) współpracy w parlamencie i w trakcie wyborów.

Plany pięciu partii zostały od razu potwierdzone złożeniem przez nie wspólnego projektu ustawy, mającej na celu zniesienie rewolucyjnych zmian w interpretacji konstytucji wprowadzonych w ostatnim czasie przez rząd. W 2014 roku premier Abe wydał decyzję gabinetową, która zalegalizowała udział Japonii w paktach samoobrony zbiorowej. Z kolei latem 2015 roku nowa interpretacja konstytucji znalazła odzwierciedlenie w pakiecie ustaw o bezpieczeństwie, przegłosowanym w obu izbach parlamentu pomimo zdecydowanego sprzeciwu ze strony posłów opozycji. Zgodnie z nowym prawem Japonia będzie mogła udzielić zbrojnej pomocy swojemu sojusznikowi, jeśli atak na jego terytorium będzie choćby w sposób pośredni zagrażał narodowi japońskiemu. Dzięki temu udało się uczynić sojusz ze Stanami Zjednoczonymi bardziej równoprawnym, ale w opinii wielu konstytucjonalistów nowe uregulowania nie są zgodne z artykułem 9 konstytucji, który zakazuje Japonii prowadzenia wojen i posiadania jakiegokolwiek potencjału wojskowego.

O ile przy obecnym układzie sił w parlamencie partie opozycyjne nie mają szans na przeforsowanie jakiejkolwiek ustawy, o tyle sytuacja może się zmienić po wyborach do izby wyższej w lipcu bieżącego roku. Ścisła koordynacja list wyborczych przez opozycję utrudni Partii Liberalno-Demokratycznej i Kōmeitō utrzymanie większości mandatów w izbie wyższej. Szczególnie istotne będzie wystawienie przez pięć ugrupowań wspólnych kandydatów w jednomandatowych okręgach wyborczych. Zgodnie z sondażem „Asahi Shinbun” z połowy lutego 2016 roku Partię Liberalno-Demokratyczną popiera 34 proc. wyborców. Jest to wystarczający poziom, aby z łatwością wygrać w danym okręgu w przypadku rozproszenia głosów opozycji na kilka drobnych ugrupowań, ale zbyt niski by zagwarantować wygraną przeciw jednemu kontrkandydatowi. Utrzymanie większości mandatów w izbie niższej, natomiast, jest kluczowe dla zapewnienia stabilności procesu legislacyjnego. Chociaż Izba Radców nie jest równie ważna, jak Izba Reprezentantów, w pewnych okolicznościach może przedłużyć lub nawet zablokować proces decyzyjny.

Współpraca między pięcioma partiami prawdopodobnie jednak nie wystarczy do odsunięcia Abe od władzy. Po pierwsze, poza porozumieniem pozostały niektóre małe ugrupowania, takie jak prawicowa Partia Szanująca Serce Japonii. Po drugie, według sondażu „Asahi Shinbun” z połowy lutego 2016 roku obecny gabinet jest popierany przez 40 proc. respondentów, co stanowi bardzo dobry wynik jak na czwarty rok rządów. Premier Abe czuje się na tyle pewny zwycięstwa, że niewykluczone, iż przy okazji wyborów do izby wyższej rozwiąże również izbę niższą, skracając jej kadencję o ponad dwa lata. Dzięki temu ruchowi mógłby ponownie potwierdzić swoją silną pozycję w partii i uśmierzyć ewentualne głosy sprzeciwu wobec swoich prawicowych przedsięwzięć.