201704.13
3

Kandydaci na prezydenta Republiki Korei

Po odwołaniu Park Geun-hye ze stanowiska wybory prezydenckie zostały wyznaczone na 9 maja. Już w grudniu, kiedy Zgromadzenie Narodowe podjęło decyzję o impeachmencie Park politycy przygotowywali się na możliwe wcześniejsze wybory. Były sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon był wskazywany na pewnego kandydata do startu w wyścigu o stanowisko prezydenta, ale w lutym ogłosił, że tak się nie stanie. Tym samym konserwatywna część sceny politycznej została pozbawiona swojego najsilniejszego kandydata. Jego miejsce miał zająć Hwang Kyo-ahn, obecny premier pełniący obowiązki prezydenta. Hwang jednak w dniu wyznaczenia daty wyborów prezydenckich oświadczył, że nie zamierza brać w nich udziału. Partia Saenuri nie może podnieść się po skandalu korupcyjnym z udziałem byłej już pani prezydent Park. Na nic zdaje się podział czy zmiana nazwy – Saenuri zostało przemianowane na Partię Wolność Korea, a część jej członków jeszcze w grudniu zdecydowała się na odejście i założenie nowej partii Bareun. Wydaje się, że na chwilę obecną żadna z nich nie może liczyć na znaczne poparcie społeczeństwa. Jak wskazują ostatnie sondaże wyścig o stanowisko kolejnego prezydenta Republiki Korei powinien rozegrać się miedzy dwoma kandydatami, a są nimi Moon Jae-in z Partii Demokratycznej, która posiada obecnie większość w Zgromadzeniu Narodowym oraz Ahn Cheol-soo z Partii Ludowej. Kim oni są i jakie są ich poglądy w najważniejszych kwestiach polityki wewnętrznej i międzynarodowej?

Moon Jae-in

Były lider Partii Deomokratycznej startował już w wyborach w 2012 roku, kiedy to nieznacznie przegrał z Park Geun-hye. Z wykształcenia jest prawnikiem specjalizującym się w prawach człowieka. Za czasów administracji prezydenta Roh Moo-hyuna był jego bliskim współpracownikiem. Czwartego kwietnia przed grobem swojego politycznego mentora byłego prezydenta Roh, który w 2009 roku popełnił samobójsto, Moon Jae-in przysięgał, że postara się wygrać wybory. Początkowo cieszył się znacznym poparciem społecznym, ale ostatnio zaczął tracić na popularności. Za jego najsłabszą stronę uważa się kwestie bezpieczeństwa i międzynarodową dyplomację. Wynika to z braku doświadczenia Moona w tych sferach. Jako współpracownik prezydenta Roh Moo-hyuna zajmował się głównie sprawami wewnętrznymi. Strona japońska ocenia go negatywnie, zwracając uwagę, że w trakcie wyborów w 2012 roku nie przejawiał żadnego zainteresowania relacjami miedzy oboma państwami. Swoją postawą Moon zdaje się reprezentować anty japoński populizm, odwiedzając kotrowersyjny pomnik kobiet-pocieszycielek w Pusan czy zapowiadając „podejście dwutorowe” w relacjach z Japonią. Ma ono polegać na oddzielnym tratkowaniu spraw historycznych, które powinny zostać rozwiązane, przy jednoczesnym rozwijaniu współpracy gospodarczej. Takie podejście Japonia ocenia jako krok wsteczwe wspólnych relacjach. W jednym z ostatnich wywiadów Moon Jae-in oświadczył, że „przyjacielskie relacje z Japonią są także ważne”. Może to wskazywać na zmianę nastawienia kandadata względem Japonii (ale raczej nie w sprawie kobiet-pocieszycielek). Moon wskazuje także na potrzebę poprawy relacji z Chinami, a także Rosją. W kwestii amerykańskiego systemu antybalistycznego THAAD kandydat Partii Demkratycznej uważa, że ostateczna decyzja o umieszczeniu go na terenie Korei Południowej powinna należeć do nowego prezydenta i jego administracji. Według niego THAAD jest jedynie środkiem obronnym, który nie rozwiąże północnokoreańskiego problemu nuklearnego. Gdy Japonia i Stany Zjednoczone decydują się na wywieranie coraz większej presji na Koreę Północną („wszystkie opcje są na stole”, nie wykluczając akcji militarnej), Moon Jae-in skłania się w stronę dialogu. Jak zapowiedział w jednym z grudniowych wywiadów, jego pierwsza zagraniczna wizyta jako prezydenta powinna odbyć się do Pjongjangu.

W kwestii polityki wewnętrznej Moon chciałby „zrealizować marzenia prezydenta Roh Moo-hyuna”, jak oświadczył w przemowie wygłoszonej na początku kwietnia. Kandydat Partii Demokratycznej prezentuje umiarkowanie lewicowe poglądy, choć w części swych wypowiedzi skłania się zecydowanie bardziej w lewą stronę sceny politycznej niż jego mentor Roh. Moon chciałby przede wszystkim poprawić kwestie związane z zatrudnieniem, w tym zająć się problemem bezrobocia wśród młodych ludzi oraz niskimi zarobkami. Zapowiada on stworzenie ponad 800 tysięcy miejsc pracy w sektorze publicznym, za co został skrytykowany przez część środowisk zwiazanych z biznesem. Moon chciałby także przeporwadzić „intensywną reformę” konglomeratów, w tym zamieszanego w skandal korupcyjny Samsunga.

Ahn Cheol-soo

Kandydat Partii Ludowej na scenę polityczną wkroczył w 2011 roku. Wcześniej ukończył studia medyczne, wykładał na uczelniach, a także opracował komputerowy program antywirusowy. Jest on na tyle uznaną osobą, że pojawiał się nawet w książkach dla dzieci jako przykład „wielkiego człowieka” ze względu na swoje osiągnięcia w różnych dziedzinach. W 2012 roku miesiąc przed wyborami wycofał się zgodnie z życzeniem liberalnej częsci sceny politycznej i poparł kandydaturę Moon Jae-ina. W prównaniu do swojego rywala, Ahn prezentuje silną politykę bezpieczeństwa narodowego. Choć wcześniej sprzeciwiał się umieszczeniu systemu THAAD w Korei obawiając się o pogorszenie relacji z Chinami, dziś uważa, że należy pozostać wiernym umowie ze Stanami Zjednoczonymi. Zgadza się on także z sankcjami nakładanymi na Koreę Północną za naruszanie rezolucji ONZ. Nie wyklucza on szczytu międzykoreańskiego, ale jedynie jako narzędzia w rozwiązaniu problemu napięcia na Półwyspie. Ahn zapowiada także, że jakikolwiek atak na Koreę Południową spotka się ze stanowczą odpowiedzią. W kwestiach gospodarczych Ahn obiecuje, że wyrówna sznase dla małych przedsiębiorstw i konglomeratów, a także zapewni równe szanse młodym ludziom z różnych środowisk. Ma być to krok wymierzony w społeczną niesprawiedliwość i korupcję.Tak jak Moon zamierza zreformować politykę państwową względem konglomeratów. Ahn zdaje sobiesprawę, że należy stworzyć więcej miejsc pracy, ale ostrzega przed planami Moona co do zwiększenia liczby osób zatrudnionych w sektorze publicznym. Ahn popiera tworzenie warunków ekonomicznego wzrostu, który miałby spowodować tworzenie nowych miejsc pracy w sektorze prywatnym. Sam posiada doświadczenie jako przedsiębiorca, który odniósł sukces, dlatego zdaje sobie sprawę z jakimi niepotrzebnymi antagonizmami muszą zmagać się biznesmeni.

W chwili obecnej prognozuje się, że Ahn Cheol-soo, który posiada wsparcie konserwatystów, na większe szanse na wygraną. Kluczowym będzie tu wybranie taktyki wyborczej. Po skandalu korupcyjnym wyborcy konserwatywni nadal czują się zagubieni, nie wiedząc kogo poprzeć. Największą przeszkodą dla Ahna w wygraniu wyborów może być jego własna partia. Moon Jae-in reprezentuje największą partię opozycyjną, natomiast Ahn wywodzi się z Partii Ludowej, która obecnie posiada jedynie 40 miejsc w 300 osobowym Zgromadzeniu Narodowym. Ahn musi teraz wykazać, że jego partia będzie w stanie zarzadzać sprawami państwowymi.

W zależności od tego kto zajmie stanowisko prezydenta polityka Korei Południowej względem Korei Północnej, Stanów Zjednoczonych, Chin czy Japonii może ulec zmianie. Ponadto przyszły prezydent będzie musiał także zmierzyć się ze stagnacją koreańskiej gospodarki. Najbliższe tygodnie pokażą, który z kandydatów ma większe szanse na wygraną.