201703.27
5

Japoński skandal korupcyjny?

W zeszłym miesiącu japońskie media poinformowały o podejrzanej transakcji, w którą może być zamieszany urzędujący premier Abe Shinzō i jego żona. W zeszłym roku sieć prywatnych szkół Moritomo Gakuen dokonała zakupu rządowej ziemi w mieście Toyonaka w prefekturze Osaka za kwotę 134 milionów jenów (1,2 miliona USD). Na zakupionym terenie rozpoczęto budowę szkoły podstawowej, która miała zostać otwarta w kwietniu tego roku. Zdaniem członków opozycji wchodzących w skład parlamentarnej Komisji Budżetowej kwota jaką zapłacono jest o około 800 milionów jenów niższa od wartości rynkowej ziemi.

Media bardzo szybko wykryły szereg powiązań pomiędzy grupą Moritomo a czołowymi politykami Partii Liberalno-Demokratycznej. Abe Akie, żona obecnego premiera uzyskała tytuł honorowego dyrektora nowej szkoły. W dodatku na realizację inwestycji firma pozyskała szereg dotacji finansowych, posługując się nazwiskiem premiera Abe jako patrona szkoły. W obliczu oskarżeń szef rządu stanowczo zaprzeczył zaangażowaniu w zakup działki oraz przyspieszanie procedur związanych z budową szkoły. Stwierdził, że jeżeli jakiekolwiek powiązania zostaną potwierdzone ustąpi ze stanowiska i zakończy karierę polityczną.

Międzynarodowe media zainteresowały się inną stroną skandalu. Zwrócono uwagę na powiązania prezydenta grupy Moritomo, Kagoike Yasunoriego z ultra-prawicowymi kręgami promującymi postawy militarystyczne. Nowa placówka, która znalazła się w centrum zainteresowania Komisji budżetowej miała być tzw. „pierwszą Szkołą Podstawową Shintō” i skupiać się na wychowaniu w duchu patriotycznym. Do sieci wyciekły również materiały pokazujące nacjonalistyczną indoktrynację dzieci uczęszczających do przedszkola w Tsukamoto w prefekturze Osaka (również należącego do Moritomo Gakuen). Oprócz ksenofobicznych haseł dzieci miały wykrzykiwać wyrazy poparcia dla polityki obecnego rządu i premiera. Kontrowersyjne nagranie zostało zaprezentowane w japońskim parlamencie przez przedstawicieli opozycji i wykorzystane jako narzędzie krytyki pod adresem obecnego rządu. Żona premiera bardzo szybko zrezygnowała z poparcia dla programu nowej szkoły podstawowej. Sam Abe Shinzō również podjął działania mające na celu zdystansowanie się od kontrowersyjnych placówek. Podczas obrad stwierdził, że nie miał pojęcia o kształcie programu nauczania w przedszkolu w Tsukamoto.

Oskarżeniami korupcyjnymi natychmiast zainteresowała się japońska Rada Audytorów, która od początku miesiąca bada transakcję sprzedaży ziemi. Postępowanie może być utrudnione ponieważ przedstawiciele Ministerstwa Finansów poinformowali, że pozbyli się większości dokumentacji dotyczącej rozmów z Moritomo Gakuen dotyczących nabycia gruntów. Jeden z członków PLD, Konoike Yoshitada potwierdził, że prowadził negocjacje z prezydentem  Kagoike Yasunorim na temat zakupu ziemi, lecz zaprzeczył by rząd prowadził działania ułatwiające sfinalizowanie transakcji. Na początku marca premier Abe ponownie zabrał głos w sprawie kontraktu, stwierdzając że obniżenie wartości gruntu było uzasadnione. Powodem zaproponowania atrakcyjnej ceny miało być zobowiązanie Moritomo Gakuen do samodzielnego uporania się z odpadami zakopanymi w miejscu budowy.

Sprawą zainteresowały się władze prefektury Osaka. Po przeprowadzeniu kontroli w nowej placówce Gubernator Osaki, Matsui Ichirō poinformował, że miasto najprawdopodobniej nie zezwoli na otwarcie szkoły. Powodem mają być problemy z dokumentacją księgową, brak odpowiednio wykształconej kadry oraz skandaliczne zachowanie właściciela firmy Kagoike Yasunoriego i jego żony, która podczas spotkania zaczęła fotografować członków komisji telefonem komórkowym. Okazało się również, że inwestor prawie dwukrotnie zawyżył koszty budowy szkoły w procesie ubiegania się o subsydia na likwidację problemu hałasu. Zaledwie dzień po inspekcji, firma Moritomo wycofała wniosek o uruchomienie nowej placówki. Władze grupy poinformowały, że obecny prezes ustąpi ze stanowiska. Minister finansów, Asō Tarō oświadczył, że jeżeli szkoła nie zostanie otwarta, na mocy kontraktu rząd będzie miał prawo do odkupu działki. Na skutek zadłużenia grupy, kontrowersyjne przedszkole w Tsukamoto zostanie najprawdopodobniej przejęte przez wierzycieli.

Wycofanie wniosku o otwarcie szkoły podstawowej i zapowiedź odkupienia działki przez ministerstwo nie zakończyły afery. Okazało się, że obecna Minister Obrony, Inada Tomomi w przeszłości jako prawnik reprezentowała grupę Moritomo podczas jednej z rozpraw sądowych. Zdaniem szefa grupy Moritomo premier Abe i jego żona przekazali niewielkie dotacje na budowę szkoły. Sekretarz Gabinetu Suga Yoshihide, zaprzeczył tym doniesieniom. Podczas kolejnego przesłuchania Kagoike Yasunori stwierdził, że kontakty polityczne z prawicowymi ugrupowaniami najprawdopodobniej ułatwiły proces zakupu ziemi i uzyskania pozwoleń na budowę. W jego ocenie po tym jak zaczął prosić o wsparcie postępowanie uległo znacznemu przyspieszeniu.

Nie wygląda na to, że afera związana z otwarciem nowej szkoły w prefekturze Osaka mogłaby doprowadzić do wykolejenia obecnego rządu Abe Shinzō. Skandal wyciągnął jednak na światło dzienne szereg nieciekawych powiązań premiera, członków jego gabinetu oraz przedstawicieli biurokracji z prawicowymi grupami interesu, które obecne władze starały się zepchnąć na dalszy plan. Kontakty z grupą Moritomo to poważna strata wizerunkowa obecnej administracji i świetna okazja dla przedstawicieli japońskiej opozycji. Jeżeli Partia Demokratyczna nie będzie w stanie skutecznie podważyć pozycji premiera, możliwe że w dalszej perspektywie kompromitacja zostanie wykorzystana przez potencjalnych rywali Abe Shinzō w wyścigu o fotel szefa Partii Liberalno-Demokratycznej.