201603.19
10

Co dalej z chińskim SGRem?

Dyskutowana obecnie w Europie sprawa przyznania Chinom statusu gospodarki rynkowej (dalej jako SGR) budzi pewne kontrowersje. Jednak w Polsce, na razie nie było rzeczowej dyskusji na ten temat.

Economic Policy Institute podaje, że poprzez przyznanie Chinom takiego statusu EU straci do 3,5 mln miejsc pracy. Osiągnie zatem efekt odwrotny do zamierzonego. To stworzy sytuację w której Europa pozbawi się możliwości wzrostu o ok. 1% do 2% PKB (strata między 114 mld a 228 mld EURO). Takie obawy stara rozwiać się Ambasador Chin Pani Yang Yanyi w Brukseli mówiąc, iż 88 państw w tym Australia czy Szwajcaria taki status gospodarki rynkowej Pekinowi już przyznało.

Strona chińska idzie dalej, uznając iż 15 lat po wejściu do Światowej Organizacji Handlu taki status powinien zostać przyznany z marszu. Tu jednak nie ma zgody. Wielka Brytania, Holandia, Szwecja, Finlandia i do pewnego stopnia Niemcy wspierają takie kroki. Po drugiej stronie barykady są Włosi, związki zawodowe oraz związki pracodawców. Z kwerendy internetowej wynika, iż najbardziej przeciwni są producenci stali. Przy chińskich nadwyżkach produkcyjnych (200 mln ton rocznie) takie obawy są zrozumiałe. Pytanie w jaki sposób do dyskusji odniesienie się rząd polski? Przy deklaracjach ministra Waszczykowskiego wskazujących na Londyn jako jednego z głównych sojuszników Warszawy należałoby się spodziewać wsparcia dla przyznania Chinom rzeczonego statusu. Po drugie ostatnio wypracowany (wizyta Prezydenta) dobry klimat polityczny należałoby podtrzymywać, relatywnie szybko przekuć na profity gospodarcze tak by inni nie skorzystali z chińskich ofert, które planowane są w Polsce. Z drugiej jednak strony silne przywiązania do relacji transatlantyckich obecnej ekipy sugeruje odrzucenie możliwości przyznania takiego statusu. Ruch Warszawy wspierający odłożenie statusu gospodarki rynkowej z pewnością będzie negatywnie odebrany w Pekinie na czym ucierpią interesy gospodarcze. W Europie zatem możemy stracić. Co w relacjach transatlantyckich? W rokowaniach jak zwykle pojawia się problem ceny. Czy dalsze amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa będą warunkowane negatywnym stanowiskiem Warszawy w sprawie SGR? W tym wypadku kluczowe będzie stanowisko nie tyle USA, ile naszych sąsiadów. W jaki sposób do dyskusji na temat przyznania statusu gospodarki rynkowej podejdą Czesi, Słowacy i Węgry? Wszyscy mają coraz większe interesy gospodarcze z Chinami i w Chinach. Jak można wnosić Węgry i Czesi pójdą „za przewodem” Niemiec. Tym samym po raz kolejny może się okazać, że solidarność w ramach Grupy Wyszehradzkiej zostanie zakwestionowana przez czynnik zewnętrzny. To z kolei stanie w kontradykcji do deklaracji z expose ministra Waszczykowskiego z dn. 29. stycznia br.

Po ostatniej wizycie Premier Szydło w Budapeszcie i deklaracjach o inwestycjach infrastrukturalnych warto zastanowić się nad wykorzystaniem chińskiego kapitału do integracji gospodarczej w Grupie Wyszehradzkiej.

Tu jednak stajemy przed klasycznym wyzwaniem oceny powiązań międzynarodowych. Głosujemy za wejściem do AIIB, a jednocześnie staramy się o wzmocnienie amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa. Poprzez jednogłośne wsparcie dla wejścia do AIIB daje stronie chińskiej pewne nadzieje, że nie będzie presji z Waszyngtonu.  Gdyby nie narastająca rywalizacja USA i ChRL byłaby to sytuacja wymarzona. Z jednej strony gwarantowane bezpieczeństwo twarde, z drugiej zaś chińska presja na Rosję w celu otwierania korytarzy handlowych. W tym kontekście kluczową odpowiedzią będzie bilans zysków i strat w kontekście baz wojskowych (na które raczej nie możemy liczyć) czy korzyści lub ich brak z ewentualnych większych inwestycji infrastrukturalnych?

Reasumując, jak pisze Kerry Brown przyznanie SGR to decyzja bardziej polityczna niż gospodarcza, mająca za zadanie zakończenie pewnego okres związanego z „rozczarowaniem” Chin w odniesieniu do embarga na broń i stworzy długoterminowy dobry klimat dla rozwoju relacji wzajemnych.