201706.22
6

Chińsko-grecki gambit polityczny

Grecja zablokowała wydanie wspólnego oświadczenia UE na forum ONZ krytykującego sytuację praw człowieka w Chinach. Promująca wolność słowa i nawołująca do zniesienia kary śmierci na świecie UE, nie zdołała przedłożyć deklaracji w tej sprawie ze względu na brak jednomyślności wszystkich 28 członków. To sytuacja bezprecedensowa dla Wspólnoty Europejskiej, dla której promocja praw człowieka jest jednym z filarów deklarowanej tożsamości i wewnętrznej spójności. Natomiast dwustronne relacje grecko-chińskie są obecnie najlepsze w historii.

Decyzja lewicowego rządu Alexisa Tsiprasa o obstrukcji unijnego oświadczenia jest bezpośrednio związana z chińskimi inwestycjami, które od kilku lat napływają do pogrążonej w zadłużeniu Grecji. Dwa dni po zablokowaniu unijnego oświadczenia, największy chiński dostawca energii elektrycznej State Grid Corporation of China (Zhongguo Dianwang) nabył za 320 mln euro 24% udziałów w greckim (państwowym) dystrybutorze energii elektrycznej ADMIE, którego (wymuszona) prywatyzacja jest częścią greckiego planu oszczędnościowego. Strona grecka ma nadzieję, że State Grid zainwestuje w ADMIE nawet 2 mld euro w ciągu najbliższej dekady, w tym m.in. w projekt położenia podmorskiej linii energetycznej między Grecją kontynentalną i Kretą. To druga duża transakcja chińska pod Akropolem w ciągu ostatnich 12 miesięcy, której okoliczności zawarcia wskazują na instrumentalność chińskich inwestycji. Podczas odbywającego się w dniach 12-13 lipca 2016 r. szczytu UE-Chiny w Pekinie, który zbiegł się z niekorzystnym dla ChRL werdyktem trybunału arbitrażowego w Hadze w sprawie spornych wysp na Morzu Południowochińskim, strona unijna nie zdołała przedstawić wspólnego stanowiska w tej sprawie ze względu wyłamanie się Grecji, Węgier i Chorwacji. O ile zdystansowanie się Zagrzebia było związane z nierozwiązanym sporem terytorialnym ze Słowenią w kwestii półwyspu Piran, to w przypadku Budapesztu i Aten ten akt polityczny był podyktowany względami ekonomicznymi. Rząd Viktora Orbána nie chciał ryzykować doskonałych relacji politycznych i gospodarczych z Pekinem, których egzemplifikacją jest projekt budowy linii kolei dużych prędkości między Budapesztem i Belgradem. Natomiast wyłamanie się Grecji było podyktowane sprzedażą chińskiemu COSCO 67% udziałów w największym greckim porcie – Pireusie, którą parlament w Atenach zaakceptował zaledwie dwa tygodnie przed decyzją Trybunału w Hadze. Umowa z 2016 r. przewidująca zainwestowanie przez stronę chińską w rozwój portu 500 mln euro w ciągu pięciu lat, została 12 czerwca br. poszerzona o porozumienie w sprawie całościowej współpracy między portami w Pireusie i Szanghaju. O politycznym aspekcie umowy świadczy dodatkowo fakt, że w ceremonii jej zawarcia wziął udział członek KC KPCh i szef szanghajskiego KPCh Han Zheng, który przy okazji wizyty w Grecji spotkał się również z premierem Tsiprasem i przewodniczącym parlamentu Nikosem Voutsisem. Sekretarz Zheng zadeklarował pełne poparcie ze strony organizacji partyjnej oraz władz miasta dla planów rozwojowych COSCO (której siedziba główna mieści się w Szanghaju), przewidujących m.in. dążenie do przekształcenia Pireusu w największy port przeładunkowy w basenie Morza Śródziemnego.

Postawa – zmagającego się z kryzysem gospodarczym i ograniczeniami budżetowymi – rządu w Atenach w czasie unijnych głosowań nad kwestiami mogącymi zaszkodzić międzynarodowemu wizerunkowi Pekinu, pokazuje siłę politycznego oddziaływania chińskich inwestycji w Unii Europejskiej, zwłaszcza na obszarach peryferyjnych względem jej politycznego i gospodarczego rdzenia.