201909.21
0

FocusOSA #105: Polityka w ASEAN

Waszyngton od jakiegoś czasu próbuje balansować rosnącą potęgę Chin w regionie Azji Południowo-Wschodniej. Dzieje się tak przez ćwiczenia gotowości do współpracy i działania na morzu – Cooperation Readiness and Afloat (CARAT) czy trening współpracy pomiędzy państwami Azji Południowo-Wschodniej – Southeast Asia Cooperation Training (SEACAT). W ostatnim czasie obie strony prowadziły negocjacje mające na celu zwiększenie złożoności tych ćwiczeń, jak i dalszej multilateryzacji w dobie zwiększającej się aktywności chińskiej floty w regionie. Pod koniec prezydentury Baracka Obamy rozpoczęto prace nad przeprowadzeniem pierwszych, pełnowymiarowych morskich manewrów wojskowych USA-ASEAN. Do przełomu w negocjacjach doszło w październiku 2018 roku podczas nieformalnego spotkania amerykańskiego ministra obrony – Jamesa Mattisa, z jego odpowiednikami z dziesięciu państw ASEAN, które zostało przeprowadzone w ramach trwającej 12. edycji spotkania ministrów obrony ASEAN i 5. edycji spotkania ministrów obrony ASEAN-Plus w Singapurze. Szefowie resortów obrony zadeklarowali, że w 2019 roku zostaną przeprowadzone pierwsze wspólne ćwiczenia na morzu, w których wezmą udział marynarki wojenne ze Stanów Zjednoczonych i wszystkich państw członkowskich ASEAN.

Zgodnie z zapowiedziami, pięciodniowe manewry przeprowadzono na początku września w Zatoce Tajlandzkiej. Ćwiczenia (ASEAN-U.S. Maritime Exercise, AUMX), w których wzięło udział 8 okrętów wojennych, 4 lotniskowce i ponad 1000 żołnierzy, rozpoczęły się w tajskiej bazie marynarki wojennej w Sattahip, a zakończyły się u wybrzeży Singapuru. Ich znaczenie jest tym bardziej istotne, iż państwa członkowskie ASEAN po raz pierwszy w historii wzięły udział we wspólnych manewrach na morzu z państwem spoza stowarzyszenia pod koniec października ubiegłego roku z Chinami. Zostały one zainaugurowane w porcie położonym w mieście Zhanjiang, a wzięło w nich udział osiem okrętów, trzy helikoptery i 1200 żołnierzy. Widać zatem, że ASEAN stara się balansować pomiędzy chińskimi i amerykańskimi wpływami, o czym świadczy również podobna skala zaangażowanych okrętów i żołnierzy. Nie mniej jednak jest to znaczący sukces Waszyngtonu, który w ten sposób umacnia swoją pozycję jako gwaranta bezpieczeństwa w regionie, co wpisuje się w Strategię Wolnego i Otwartego Indo-Pacyfiku (Free and Open Indo-Pacific strategy). Znaczenie tej strategii zostało wyraźnie podkreślone przez amerykańskiego ministra obrony Patricka Shanahana podczas 18. edycji Azjatyckiego Szczytu Bezpieczeństwa, znanego jako Dialog Shangri La, który odbył się na przełomie maja i czerwca bieżącego roku w Singapurze.

Na uwagę zasługuje fakt, że dopiero od niedawna mamy do czynienia z rosnącym znaczeniem bezpieczeństwa morskiego dla państw ASEAN. Pierwsze wspólne ćwiczenia marynarek wojennych w ramach stowarzyszenia przeprowadzono dopiero w 2017 roku. Budowa zdolności współpracy i koordynowania działań pomiędzy dziesięcioma państwami Azji Południowo-Wschodniej trwa dopiero od trzech lat, ale to Stany Zjednoczone i Chiny będą pełniły rolę filarów, na których będzie się opierało zdobywanie umiejętności marynarek wojennych tych państw. Podnoszenie swoich zdolności operacyjnych na morzu jest szczególnie istotne dla państw zaangażowanych w spór terytorialny na Morzu Południowochińskim z Chinami. Coraz częściej wydarzenia na dużą skalę, takie jak AUMX, mogą pełnić funkcję katalizatora dla mniejszych inicjatyw. Takim przykładem są działania Filip, Brunei oraz Wietnamu na wodach przy wyspie Hon Khoai. Pogłębianie współpracy między państwami będącymi stronami w sporze terytorialnym może utrudnić Chinom wywieranie na nie wpływu, zwłaszcza w przypadku skoordynowanych działań ich marynarek wojennych. Niekoniecznie muszą to być manewry okrętów wojennych, ale i różnego rodzaju interakcje personalne. W pierwszej połowie września odbyła się już piąta tego rodzaju inicjatywa pomiędzy wietnamskimi i filipińskimi żołnierzami. Kapitan Nguyen Viet Thuan, pełniący funkcję zastępcy dowódcy Regionu 4 Wietnamskiej Ludowej Marynarki Wojennej, przywitał filipińską delegację, na czele której stanął kapitan Tagamolila, pełniący funkcję dowódcy 41 Grupy Zadaniowej filipińskiej marynarki wojennej. Po sukcesie czwartej edycji z listopada 2018 roku, która miała miejsce na wyspie Song Tu Dong na Filipinach, wydarzenie miało na celu dalszy rozwój przyjaźni, współpracy oraz wzajemnego zaufania i zrozumienia między siłami zbrojnymi obu stron, przyczyniając się do skutecznego wdrożenia protokół ustaleń podpisanego w marcu 2012 roku między dwiema marynarkami wojennymi w sprawie dwustronnej współpracy i wymiany informacji. W ramach spotkania przedstawiciele obu stron wymienili się informacjami dotyczącymi sytuacji na wodach wokół wysp Song Tu Tay i Song Tu Dong. Ponadto przeprowadzono dialog poświęcony kluczowym kwestiom mającym wpływ na bezpieczeństwo, do których można przede wszystkim zaliczyć piractwo, przemyt, nielegalną imigrację czy wypadki w ruchu morskim albo katastrofy naturalne.

Udział Filipin w tego rodzaju inicjatywach jest tym bardziej istotny dla pozostałych stron sporu terytorialnego, że od czasu przejęcia władzy przed Rodrigo Duterte państwo to wyraźnie dryfuje w stronę strefy wpływów Pekinu. Co prawda prezydent Filipin podczas swojej ostatniej wizyty w Chinach pod koniec sierpnia poruszył temat korzystnego wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze z 2016 roku dotyczącego chińskich roszczeń na Morzu Południowochińskim, to jednak wszystko wskazuje na to, że był to zabieg stricte uwarunkowany sytuacją wewnętrzną w kraju, aby odebrać argumenty opozycji, która konsekwentnie krytykowała Duterte, że ten nie wykorzystał wyroku do zabezpieczenie interesów państwa. Nie było zatem niespodzianką, że Xi Jinping kategorycznie odrzucił przyjęcie orzeczenia trybunału. W ten sposób filipiński prezydent nie tylko wytrącił argumenty z rąk swoich krytyków, ale skłonił chińską stronę do kolejnych deklaracji. Uprzednio Xi Jinping obiecał, iż w zamian za zignorowanie wyroku Stałego Trybunału Arbitrażowego w Hadze, Chiny zgodzą się zostać partnerem we wspólnym przedsięwzięciu wydobycia gazu ze złóż w Reed Bank, znajdującym się w wyłącznej strefie ekonomicznej Filipin w stosunku 60% do 40% na korzyść Manili. Jest to bardzo lukratywna propozycja dla Filipin, ponieważ szacuje się, że złoża gazu na polach Malampaya zostaną wyczerpane do 2024 roku. Z drugiej jednak strony będzie to stanowiło groźny precedens dla pozostałych stron sporu.