201904.11
1

FocusOSA #78: Korea Południowa w EŚW

W ostatnich latach Chiny wyrosły na światowego lidera w produkcji baterii do samochodów elektrycznych, konkurując przede wszystkim z Japonią i Koreą Południową. Południowokoreańskie firmy w walce o dominację na rynkach azjatyckich otwierają nowe fabryki w Chinach, jednocześnie poszukując nowych rynków, na których mogą konkurować, a nawet „wyprzedzić” chińskich producentów. W związku z tym w ostatnim czasie można zauważyć znaczący wzrost zainteresowania azjatyckich producentów części do samochodów elektrycznych inwestycjami w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Południowokoreańskie firmy przewidują, że w najbliższych latach nastąpi znaczny wzrost zapotrzebowania na samochody tego typu w Europie, dlatego planują zainwestować w tym regionie. W tym kontekście warto przyjrzeć się działaniom w Europie trzech koreańskich firm LG Chem, Samsung SDI oraz SK Innovation, które produkują baterie do samochodów elektrycznych dla takich koncernów motoryzacyjnych jak Ford, BMW, Audi, Volvo, Renault czy Fiat.

Obecnie największym na świecie rynkiem pojazdów elektrycznych są Chiny, jednak ograniczenia regulacyjne utrudniają zagranicznym producentom rozwój na tamtejszym rynku. Polityka Pekinu wspierającą rozwój lokalnej technologii stała się znaczącą przeszkodą dla wcześniej dominujących w tym regionie koreańskich firmy. Sprzedaż w Chinach spadła także z powodu konfliktu wokół tarczy antyrakietowej THAAD, w wyniku którego Chińczycy zaczęli bojkotować koreańskie produkty w zeszłym roku. Z tych powodów południowokoreańscy producenci akumulatorów litowo-jonowych zamierzają rozwijać swoją działalność na rynkach w Europie i Stanach Zjednoczonych. Ponadto Komisja Europejska szacuje, że do 2025 roku europejski rynek części do samochodów elektrycznych będzie wart 250 miliardów euro. Ten potencjał rynków europejskich został dostrzeżony przez południowokoreańskie firmy, które w najbliższych latach planują otworzyć fabryki lub zwiększyć dotychczasową produkcję w Europie Środkowej. Co więcej, Koreańczycy dostrzegają sprzyjającą politykę Unii Europejskiej, która zmierza do redukcji emisji dwutlenku węgla z samochodów. Czy negatywny PR w Chinach jest przyczyną poszukiwania nowych miejsc lokowania inwestycji?

Jeden z największych światowych dostawców baterii do samochodów elektrycznych LG Chem w zeszłym roku ogłosiła rozbudowę fabryki w Kobierzycach. Ponadto zarząd firmy poinformował, że w związku ze wzrastającym zapotrzebowaniem na baterie zamierza zwiększyć zdolności produkcyjne w Polsce. W tym celu firma może wybudować kolejną fabrykę, a jedną z rozważanych lokalizacji jest Łódź. Rozwój inwestycji LG Chem w Polsce jest bezpośrednio związany z podpisaniem kontraktu na dostawę baterii z koncernem Volkswagena. W zeszłym roku produkcję na Węgrzech rozpoczęła firma Samsung SDI, która w przeciągu roku wytwarza akumulatory do pięćdziesięciu tysięcy samochodów. W tym roku na rynek europejski zamierza także wejść firma SK Innovation, która do 2020 roku ma wybudować fabrykę na Węgrzech. W ubiegłym miesiącu pojawiła się również informacja, że południowokoreańska firma zainwestuje także w Polsce. Pierwotnie to Polska była rozważana jako miejsce na lokalizacje fabryki, która ostatecznie ma powstać niedaleko Budapesztu. Po decyzji SK Innovation, co do lokalizacji pierwszej fabryki w Europie Środkowej, Polska Agencja Informacji i Handlu nie zaprzestała dalszych negocjacji z firmą. Polska agencja dowiedziała się, że koreańska firma zamierza rozmieścić swoje zakłady produkcyjne w różnych krajach, aby uniknąć koncentracji i konkurencji. Zgodnie z tą strategią koreańska spółka zamierza wybudować na Śląsku fabrykę produkującą inny rodzaj części do baterii samochodowych niż na Węgrzech. Pozostałe firmy południowokoreańskie mogą przyjąć podobny model rozwoju i w najbliższych latach można spodziewać się większej liczby inwestycji w Europie w różnych segmentach produkcji związanej z motoryzacją.

Należy również odnotować, że rosnąca obecność inwestorów nie tylko południowokoreańskich, ale także chińskich i japońskich zaczyna martwić Brukselę. Z jednej strony nowe fabryki zapewniają miejsca pracy, jednak Unia Europejska obawia się zbytniego uzależnienia od dostawców z Azji oraz problemów z konkurencyjnością dla lokalnych producentów. Bruksela musi szybko wypracować strategię wspierającą lokalne firmy, jeśli chcą wziąć udział w globalnym wyścigu z azjatyckimi dostawcami.

Południowokoreański przemysł w ostatnim czasie boryka się z problemem spowolnienia popytu w kluczowych produktach, takich jak smartfony czy telefony. To spowolnienie nie dotyczy jednak rynku motoryzacyjnego, który podążając za światową polityką redukcji emisji dwutlenku węgla stawia na produkcje samochodów elektrycznych. Aby pozostać konkurencyjnymi zarówno w Azji, jak i na świecie południowokoreańskie firmy objęły strategię zwiększania produkcji w Chinach. Jednocześnie Korea Południowa poszukuje nowych rynków, na których pozycja chińska nie jest tak silna. Wraz z podpisywaniem nowych kontraktów na dostawy z europejskimi koncernami motoryzacyjnymi można spodziewać się coraz większej obecności południowokoreańskich producentów części do samochodów elektrycznych w Europie Środkowo-Wschodniej.