201812.09
4

Czeski wywiad i parlament zaniepokojony działalnością Chin

W opublikowanym 3 grudnia raporcie czeskiego kontrwywiadu BIS (Informacyjna Służba Bezpieczeństwa) za 2017 rok, Chińska Republika Ludowa jest identyfikowana jako wyraźne zagrożenie dla Republiki Czeskiej – przede wszystkim pod względem szpiegostwa gospodarczego, przemysłowego i technologicznego. W dokumencie stwierdza się, że Chiny jako państwo dysponujące „właściwie nieograniczonymi środkami finansowymi” są w stanie wiele zaoferować firmom zagranicznym za dostęp do własności intelektualnej lub wejście na rynki zagraniczne. Zainteresowanie Chin w tym względzie skupia się na sektorze energetycznym, telekomunikacyjnym, finansach, logistyce, ochronie zdrowia i nowoczesnych technologiach. Autorzy raportu wskazują, że przyspieszenie działań wywiadowczych ze strony Chin, często odbywające się pod przykrywką służb dyplomatycznych, jest związane z planem „Made in China 2025” – osiągnięciem samowystarczalności przemysłowo-technologicznej do 2025 roku. Co istotne, działania chińskiego wywiadu są określane jako hybrydowe i przyrównane do aktywności służb rosyjskich. Cele chińskich operacji wpływu i wywiadowczych są sklasyfikowane w trójnasób: zakłócanie jednolitej polityki Unii Europejskiej przez czeskie podmioty, działania wywiadowcze skoncentrowane na czeskich resortach siłowych oraz szpiegostwo gospodarcze i naukowo-techniczne.

Chiny w powiązaniu z Rosją, wymieniane są w raportach czeskich służb regularnie od kilku lat – jako państwa prowadzące najaktywniejszą działalność wywiadowczą w Czechach, posługujące się na ich terenie zbliżonymi metodami operacyjnymi i zmierzające do osiągnięcia podobnych celów, jak np. szukanie przychylności wśród elit, mediów i opinii publicznej. Czeski wywiad konstatuje, że aktywność ChRL, tak jak w przypadku działań tradycyjnie przypisywanych Rosji, a w okresie zimnej wojny Związkowi Radzieckiemu, jest obecnie wymierzona w tworzenie podziałów w świecie zachodnim – przede wszystkim w NATO i UE. Działania te spełniają również funkcję polityki wewnętrznej Pekinu, ponieważ treści promowane w czeskich mediach, były często tłumaczone na język chiński i publikowane w chińskich mediach informacyjnych, ukierunkowane na wytworzenie wrażenia, że Czesi i ich polityczni przedstawiciele popierają stanowisko Chin. Jako prowadzanie operacji wpływu, wskazuje się m.in. na akcje towarzyszące ogłoszeniu przez Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy w Hadze, orzeczenia dotyczącego sporu o wyspy na Morzu Południowochińskim w lipcu 2016 r.

To co odróżnia tegoroczny raport od poprzednich to mało dyplomatyczny język i stwierdzenia niepozostawiające wątpliwości jak nabrzmiały stał się problem. Wskazuje się, że adresatem tych bezprecedensowo bezpośrednich sformułowań są przede wszystkim czescy politycy, którzy dotychczas lekceważyli bądź traktowali informacje BIS niedostatecznie poważnie. Efekty? Grupa 40 czeskich parlamentarzystów wezwała do utworzenia specjalnej komisji parlamentarnej do zbadania rosyjskich i chińskich wpływów w Republice Czeskiej. Specjalne posiedzenie w celu omówienia raportu BIS zapowiedział również czeski rząd.

W szerszej perspektywie można oczekiwać, że wraz z zwiększającą się obecnością chińskich podmiotów gospodarczych na świecie, podobne wątpliwości ze strony służb kontrwywiadowczych w poszczególnych państwach będą się mnożyć. Świadczy o tym zatrzymanie w Kanadzie Meng Wanzhou – wiceprezes Huawei i córki założyciela tej firmy, w związku z podejrzeniami o naruszenie sankcji na Iran. Z kolei służby wywiadowcze i Najwyższa Izba Obrachunkowa Włoch zakwestionowały decyzję personalną Michele Geraciego, podsekretarza stanu w ministerstwie rozwoju gospodarczego i jednego z architektów otwarcia się na Chiny przez nową koalicję rządzącą w Rzymie. Geraci zatrudnił na stanowisku doradcy obywatelkę ChRL Chen Lingjia – która nie zna języka włoskiego, na stale mieszka w Szanghaju a dzięki posadzie uzyskała dostęp do poufnych dokumentów rządu w Rzymie. Natomiast w przypadku Czech – prezydent Milos Zeman niezmiennie utrzymuje na posadzie swojego doradcy ekonomicznego Ye Jianminga, zatrzymanego w lutym br. przez władze Chin szefa konglomeratu CEFC – pasa transmisyjnego w zbliżeniu czesko-chińskim w ostatnich latach. Konsekwentnej postawy Zemana nie zmienił również grudniowy wyrok amerykańskiego sądu w sprawie Patricka Ho. Ten związany z Ye były minister spraw wewnętrznych w Hongkongu, został uznany winnym prania brudnych pieniędzy i korumpowania z ramienia CEFC rządów Czadu i Ugandy w zamian za prawa do wydobycia ropy naftowej w Afryce.