201811.26
3

FocusOSA #52: Działania Chin na Bałkanach

Podczas dorocznego posiedzenia Interpolu, które odbyło się 18 listopada 2018 r. w Dubaju, po raz trzeci w historii odrzucono wniosek Kosowa o włączenie kraju do swoich struktur. Taka decyzja w Belgradzie po raz kolejny została przyjęta z zadowoleniem, bowiem tamtejszy rząd blokuje wszystkie próby dołączenia Kosowa w struktury organizacji międzynarodowych.

Swój udział w podjętej decyzji miała również chińska dyplomacja. Podziękowania dla „narodu chińskiego” na ręce ambasadora Li Manchanga złożył prezydent Aleksandar Vučić, który „docenia wsparcie udzielane dla serbskiej integralności terytorialnej”. Serbski prezydent podkreślił, iż pochwala i docenia zachowanie strony chińskiej w procesie negocjacyjnym potencjalnego dołączenia Kosowa do organizacji, pomimo presji ze strony wielu krajów zachodnich, które chciały w ten sposób zniszczyć integralność Serbii. Po spotkaniu z chińskim ambasadorem w Serbii, Vučić wyraził również wdzięczność w stronę przewodniczącego Xi Jinpinga w kwestii popierania przez ChRL serbskiej integralności terytorialnej, podkreślając, iż cała Serbia docenia rolę prezydenta Xi w poprawie stosunków dwustronnych.

Warto przypomnieć, iż we wrześniu 2017 r., premier Kosowa Ramush Haradinaj zrezygnował ze zgłoszenie kandydatury Kosowa do włączenia państwa w struktury Interpolu. Z oficjalnego oświadczenia wicepremiera i ministra spraw zagranicznych Kosowa, Behgjeta Pacolliego wynika, iż rząd państwa organizującego (posiedzenie Interpol w 2017 r. odbyło się w Chinach – przyp. red.) nie przyznał nawet wiz dla przedstawicieli Kosowa mających udać się na spotkanie.

Komentując kwestię wsparcia udzielonego przez ChRL rządowi w Belgradzie, należy wspomnieć o konsekwencjach braku udzielenia Kosowu możliwości członkostwa w międzynarodowej organizacji. Przede wszystkim jest to cios dla władz w Prisztinie, którego wysiłki dotyczą przede wszystkim zwiększenia uznania jego państwowości na arenie międzynarodowej. Po ogłoszeniu wyników głosowania, rząd Kosowa wyraził rozczarowanie podjętą decyzją, bowiem każdy głos przeciwko akcesji Kosowa służył przestępcom i żadne państwo nie powinno się cieszyć z takiego stanu rzeczy. Ambasada USA w Kosowie w oficjalnym oświadczeniu w podobnym tonie stwierdziła, iż wsparcie dla członkostwa Kosowa w INTERPOLu nigdy nie wiązało się z globalnym uznaniem niepodległości Kosowa, lecz z umocnieniem globalnej współpracy w zakresie egzekwowania prawa i likwidacją krytycznej luki bezpieczeństwa na Bałkanach, nadmieniając iż wszyscy jesteśmy przegranymi takiej decyzji. W odniesieniu do powyższych oświadczeń, główny negocjator Serbii w Kosowie – Marko Djurić powiedział, iż członkostwo Kosowa w Interpolu służyłoby dalszemu prześladowaniu Serbów w Kosowie, doprowadzając do aresztowań i zastraszania, czyli wszystkiego, co nie jest związane z działalnością policji a ma wiele wspólnego z polityką. Nie można odmówić słuszności żadnemu z wyżej wymienionych postulatów, bowiem nie jest tajemnicą, iż po akcesji Kosowa w struktury Interpolu, tamtejsze służby policyjne zażądałyby publikacji czerwonych not, które skutkowałyby zatrzymaniami serbskich urzędników państwowych, których władze w Kosowie uważają za zbrodniarzy wojennych, co wstrząsnęłoby tamtejszą sceną polityczną, jednakże instytucjonalny brak współpracy organów ścigania w europejskim państwie może prowadzić do wzrostu przestępczości zorganizowanej w samym Kosowie jak i regionie Europy Środkowej i Wschodniej.

Po drugie, decyzja o braku włączenia Kosowa w struktury Interpolu ma również wymiar gospodarczy, bowiem 21 listopada 2018 r., Kosowo w ramach odwetu ogłosiło 100% opłaty celnej na import z Serbii oraz Bośni i Hercegowiny. Cła zostały wprowadzone po raz pierwszy jeszcze przed posiedzeniem Interpolu, bowiem 6 listopada br., kiedy to Kosowo nałożyło dodatkową 10% taryfę na import z Serbii i BiH w reakcji na prowadzenie „agresywnej kampanii” przez niniejsze państwa. Biorąc pod uwagę wartość kosowskiego importu z Serbii, czyli ok. 450 mln USD rocznie, jest to znaczna przeszkoda, która będzie dotkliwa dla obu stron. W sprawę zaangażowała się szefowa dyplomacji UE – Federica Mogherini, która wezwała rząd w Kosowie do natychmiastowego odwołania swojej decyzji, bowiem Kosowo dopuściło się wyraźnego naruszenia umowy handlowej CETFA, która obejmuje również państwa Półwyspu Bałkańskiego.

Sprawa nałożenia dodatkowych ceł przez rząd w Kosowie najprawdopodobniej zostanie rozwiązana na forum Unii Europejskiej, bowiem w żywotnym interesie UE jest normalizacja stosunków z państwami Półwyspu Bałkańskiego. Ponadto Unia Europejska, w obliczu zwiększającej się obecności polityczno-gospodarczej Chin w regionie, staje przed dylematami dostosowania własnej polityki do nowych okoliczności.