201811.16
4

FocusOSA #48: Polityka w ASEAN

Mimo wyraźnie rosnącej niechęci społecznej związanej głównie ze sporem terytorialnym na Morzu Południowochińskim stosunki chińsko-filipińskie nie zwalniają tempa. Oprócz platformy bilateralnej doszedł udział Filipin w działaniach Chiny-ASEAN. Rodrigo Duterte podjął jednak decyzję o uczestnictwie filipińskiej marynarki wojennej w ćwiczeniach zorganizowanych wspólnie przez Chiny i ASEAN u wybrzeży prowincji Guangdong. W manewry zaangażowanych zostało osiem okrętów, trzy helikoptery i 1200 żołnierzy, a ich zadaniem było realizowanie różnych scenariuszy, wśród których znalazły się między innymi misje ratunkowe. Tego rodzaju inicjatywy mogą jeszcze bardziej zwiększyć wpływy Chin w regionie kosztem Stanów Zjednoczonych i sprawić, że to właśnie ChRL będzie głównym gwarantem stabilnej sytuacji w Azji Południowo-Wschodniej. Zwłaszcza, że na ostatnim, 33. szczycie ASEAN w Singapurze premier Li Keqiang zapowiedział, że Kodeks Postępowania w sprawie Morza Południowochińskiego zostanie ukończony w ciągu trzech lat. Jeżeli ramy czasowe zostaną zachowane to finalizacja Kodeksu przypadnie na rok 2021, a to właśnie Filipiny będą wtedy pełnić funkcję koordynatora dialogu pomiędzy Chinami i ASEANem. Papierkiem lakmusowym dla przyszłości Kodeksu Postępowanie niewątpliwie będzie finalizacja kluczowej umowy o wolnym handlu – Regionalnego Wszechstronnego Partnerstwa Gospodarczego (RCEP), która ma nastąpić już w przyszłym roku. Oprócz Chin i państw członkowskich ASEAN mają do niej przystąpić Japonia, Australia, Indie, Nowa Zelandia i Korea Południowa. W tym samym czasie ma jednak wejść w życie konkurencyjna umowa o wolnym handlu, a mianowicie Partnerstwo Transpacyficzne, z którego wycofały się Stany Zjednoczone zaraz po objęciu prezydentury przez Donalda Trumapa. Obecnie to Japonia przejęła rolę głównego koordynatora całej inicjatywy, zainicjowanej właśnie przez USA i rząd Baracka Obamy. Na chwilę obecną już siedem państw ratyfikowało umowę, wśród których znajdują się Australia, Kanada, Japonia, Meksyk, Nowa Zelandia, Singapur i Wietnam. Decyzję w tej sprawie muszą podjąć jeszcze rządy takich państw jak Brunei, Chile, Malezja oraz Peru. Biorąc pod uwagę powszechną niechęć państw Azji Południowo-Wschodniej do wojny handlowej i protekcjonizmu gospodarczego, reprezentowanych obecnie przez Stany Zjednoczone, rola tego państwa w regionie może ulec zmniejszeniu, co z pewnością zostanie wykorzystane przez Chiny, zwłaszcza jeżeli multilateralne porozumienia o wolnym handlu wejdą w życie. Stany Zjednoczone uważnie przyglądają się sytuacji w Azji zwłaszcza w kontekście Morza Południowochińskiego, ponieważ przebiegają tam kluczowe szlaki transportu morskiego. Przed listopadowym szczytem w Singapurze amerykański Doradca ds. Bezpieczeństwa Narodowego – John Bolton zaapelował do liderów państw ASEAN, aby nie zawierali żadnych porozumień z Chinami, które w jakikolwiek sposób wpłynęłyby na swobodę żeglugi na Morzu Południowochińskim, ponieważ amerykańska marynarka wojenna będzie zmuszona do interwencji w celu zabezpieczenia interesów państwa. Największy nacisk w tym przekazie został położony na Filipiny, które prowadzą rozmowy z Pekinem w sprawie wspólnego wydobywania surowców naturalnych ze spornych obszarów akwenu.

O coraz lepszych relacjach dwustronnych na linii Manila-Pekin mogą też świadczyć ostatnie doniesienia filipińskiego Urzędu Statystycznego, z których wynika, że to Chiny są głównym odbiorcą towarów eksportowych tego państwa. W sierpniu bieżącego roku wartość eksportu do Chin wyniosła 939,98 mln USD, czyli o 34,4% więcej niż w tym samym okresie w roku ubiegłym (699,5 mln USD). Z kolei Chiny doceniają rozwijającą się współpracę gospodarczą poprzez utworzenie kolejnego Konsulatu Generalnego na południu Filipin w mieście Davao. Filipińskie Ministerstwo Handlu i Przemysłu poinformowało o dużym sukcesie delegacji, która wzięła udział w pierwszej chińskiej edycji Międzynarodowej Giełdy Importowej (China International Import Expo), która odbyła się w dniach 5-10 listopada w Szanghaju. Filipińska delegacja, na czele której stanął Ramon Lopez, pełniący funkcję ministra ds. handlu i przemysłu, podpisała umowy na sprzedaż produktów o wartości 124 mln USD, co jest wynikiem dwukrotnie wyższym od pierwotnie zakładanego. Na tak dobry wynik sprzedaży podczas targów bez wątpienia miała wpływ decyzja o uruchomieniu platformy, mającej na celu usprawnienie transakcji pieniężnych między państwami realizowanymi w peso i yuanach, uruchomionej przez oddział Bank of China w Manili wspólnie z 13 największymi bankami na Filipinach. Ratyfikowanie umowy w tej sprawie odbyło się na przełomie października i listopada, a zatem tuż przed rozpoczęciem targów w Szanghaju. Współpraca w sektorze bankowym umożliwiła efektywne wykonywanie rozliczeń w rodzimych walutach, a także przyczyni się do łatwiejszego dostępu filipińskich przedsiębiorców do chińskiego rynku. Przed podpisaniem umowy wszystkie transakcje były realizowane w dolarach amerykańskich, co podnosiło rzeczywiste koszty transakcji o 3% ze względu na potrzebę przewalutowania.