201802.22
4

FocusOSA #21: Działania Chin na Bałkanach

W ostatnim okresie relacje Chin z państwami Półwyspu Bałkańskiego wciąż pozostają zdominowane przez kwestie: 1. starcia się interesów ChRL, USA oraz poszczególnych państw UE w regionie Bałkanów Zachodnich; 2. kontrowersji związanych z podwykonawstwem chińskich przedsiębiorstw w budowę obiektów infrastrukturalnych oraz korytarzy tranzytowych w Europie Południowej.

W wyżej wskazanym kontekście na uwagę zasługuje zatwierdzona inwestycja chińskiej firmy Mei Ta w branży motoryzacyjnej w okolicach Belgradu. Warto przypomnieć, iż planowana europejska ekspansja przedsiębiorstwa miała opierać się na budowie fabryki w Polsce. W mniemaniu zarządu chińskiego podmiotu, serbskie warunki bardziej odpowiadały dalszej rozbudowie istniejącej już fabryki ww. firmy w Belgradzie. Burmistrz miasta stołecznego Serbii, Miroslav Cuckovic w oznajmił, iż jego kraj swoją ofertą zwyciężył Unię Europejską i Polskę. Tym samym posiada lepsze warunki do inwestycji niż rozwinięty Zachód. Takie działania władz serbskich tworzą z kraju najważniejszy bałkański ośrodek dla inicjatywy Pasa i Szlaku. Sztandarowym projektem jest  inwestycja elektrociepłowni Kostolac, która szacowana jest na kwotę ok. 1,2 mld USD. Chińskie przedsiębiorstwa aktywnie zaangażowane są również w modernizację serbskiej sieci drogowej, zainicjowanej poprzez odbudowę mostu Pupinova nad Dunajem w Belgradzie. Aktualne chińskie inwestycje drogowe skupione są na rozbudowie paneuropejskiego korytarza transportowego nr X (Salzburg – Lublana – Zagrzeb – Belgrad – Nisz – Skopje – Wełes – Saloniki), dzięki inwestycji China Road and Bridge Corporation. Serbia w chińskiej układance stanowi bardzo ważny element ze względu na swoje położenie geograficzne, bowiem Chiny aktualnie skupiają się nad budową korytarzy transportowych wokół portu w Pireusie. Dodatkowo, Serbia nie jest członkiem NATO oraz UE, co stanowi element większego zaufania dla serbskich władz w Pekinie. Warto przy tym wspomnieć, iż serbski rząd nie wykazuje się wysoką aktywnością dyplomatyczną w celu przyciągnięcia chińskich inwestycji. Obecnie, bardziej przypomina to reagowanie na chińskie sugestie i pomysły i idzie to w parze z realizacją założeń serbskiego rządu, gdyż przy słabo rozwiniętej krajowej infrastrukturze, chińskie inwestycje pobudzają wzrost gospodarczy. Dzięki chińskiej aktywności, zwiększa się również atrakcyjność tego kraju dla nowych inwestycji zagranicznych. Schemat ten ma zastosowanie w odniesieniu do wzrostu zainteresowania UE regionem Bałkanów Zachodnich, a wzrost chińskiej aktywności gospodarczej wysyła do Brukseli wyraźny sygnał, iż obszar ten nie może być dłużej zaniedbywany przez realizowaną przez Unię politykę regionalną. Należy przy tym otwarcie przyznać, iż debata publiczna w Serbii nad postępującymi chińskimi inwestycjami sprowadzana jest do poziomu „wyjątkowej okazji” wspomagającej rozwój gospodarczy oraz ewentualnego wsparcia rządu w kwestii Kosowa. W tym kontekście widoczny jest brak jest konstruktywnej refleksji nad dalszymi reperkusjami zwiększonej obecności ekonomiczno-politycznej Chin w kraju.

Wobec powyższego, 2018 rok może być kluczowy dla przyszłości Półwyspu Bałkańskiego, zwłaszcza jeśli chodzi o jego zachodnią część. Rosja i Chiny są świadome, iż region ten stanowi „słaby punkt” polityki europejskiej i wydają się uderzać w niego z pełną siłą. Najbardziej uwidacznia się to w przypadku Serbii, która przymierzana jest do włączenia jej w struktury Unii Europejskiej, z drugiej strony staje się odbiorcą coraz większej ilości chińskich inwestycji. Dodatkowo, Stany Zjednoczone dążą do włączenia państw bałkańskich w struktury NATO. Będzie to jednak żmudny proces, ponieważ wciąż pozostaje wiele kwestii, które muszą zostać wyjaśnione przed ewentualną akcesją państw Półwyspu Bałkańskiego w struktury ww. organizacji. Na pierwszy plan wysuwa się określenie statusu Kosowa wobec Serbii oraz problem Macedonii w relacjach z Grecją. Na poziomie deklaratywnym, serbski i macedoński rząd wciąż dąży do pełnego członkostwa w UE, natomiast w jednym z wywiadów, prezydent Macedonii Gjorge Ivanov powiedział, iż obecnie dochodzi do paradoksalnej sytuacji w której używa się chińskich pieniędzy i kredytów, by zbudować solidne połączenia tranzytowe łączące Macedonię z resztą Europy. W istocie dochodzi do niebezpiecznej sytuacji, ponieważ chińskie inwestycje infrastrukturalne na Bałkanach obciążają rządy państw z europejskimi aspiracjami wieloletnimi zobowiązaniami kredytowymi. W przypadku Serbii, przewodniczący Xi Jinping niejednokrotnie podkreślał znaczenie tego kraju dla inicjatywy Pasa i Szlaku. Nie można mieć również złudzeń do tego, iż chińskie inwestycje w tym regionie wciąż będą spotykały się z zainteresowaniem państw Bałkańskich w oparciu o ich pragmatyczne względy, czyli przyciągnięcie kapitału inwestycyjnego. Faktem jest, iż Unia Europejska jest gwarantem politycznej stabilności regionu, jednak rosnąca liczba chińskich inwestycji podważa jej pozycję. Rząd w Pekinie musi mieć zatem świadomość, iż podważenie pozycji UE na Bałkanach Zachodnich wiąże się ze wzrostem ryzyka w kwestii długoterminowej rentowności chińskich pożyczek i inwestycji.