201802.01
3

Sceptycznie o dialogu z KRLD

Ministerstwo ds. Zjednoczenia poinformowało, że strona północnokoreańska anulowała zaplanowane na 4 lutego wspólne wydarzenie kulturalne. Podczas negocjacji zdecydowano, że w Centrum Kulturowym na górze Kumgang (Korea Północna) odbędzie się wspólny koncert oraz parada sportowa. W dniach 23-25 stycznia przedstawiciel Ministerstwa ds. Zjednoczenia odwiedził Koreę Północną i dokonał inspekcji wybranej lokalizacji. Wśród gości zaproszonych na występ mieli się znaleźć politycy oraz sportowcy i artyści z obu Korei. Jednak Pjongjang 29 stycznia wysłał do Ministerstwa ds. Zjednoczenia telegram, w którym bez podania ważnej przyczyny (miała nią być rzekoma nagonka południowokoreańskich mediów) anulowano wydarzenie. Rząd w Seulu nie krył zdziwienia.

Decyzja Pjongjangu natychmiast sprowokowała międzynarodową debatę na temat skuteczności rozmów międzykoreańskich. W samej Korei Południowej konserwatyści, którzy od samego początku sprzeciwiali się nawiązaniu komunikacji z Pjongjangiem, zintensyfikowali swój atak na administrację Moon Jae-ina. Według nich pokojowa polityka prezydenta nie sprawdza się, a Korea Północna jedynie wykorzystuje Igrzyska Olimpijskie do gloryfikowania własnego reżimu. Na korzyść argumentów opozycji przemawia również fakt, że Korea Północna przygotowuje paradę wojskową z okazji rocznicy utworzenia Koreańskiej Armii Ludowej. Południowokoreańskie Ministerstwo ds. Zjednoczenia przewiduje, że parada będzie miała na celu „zastraszenie” społeczności międzynarodowej, biorąc pod uwagę skalę przygotowań. W czasie, kiedy Korea Północna przyciągnęła uwagę całego świata decyzją o udziale w Igrzyskach Olimpijskich, Kim Jong-un będzie mieć możliwość zaprezentować potencjał militarny kraju. 

Rzeczniczka rządzącej Koreańskiej Partii Demokratycznie zauważyła, że złamanie umowy może niekorzystnie odbić się na dalszych negocjacjach. Pierwszym krokiem do naprawy relacji międzykoreańskich jest odzyskanie wzajemnego zaufania, bez którego nie uda się doprowadzić do trwałego pokoju na Półwyspie Koreańskim.

Korea Południowa zdaje sobie sprawę, że decyzje Pjongjangu: odwołanie wspólnego wydarzenia kulturalnego oraz organizacja masowej parady militarnej, rzucają cień na Igrzyska Olimpijskie. Prezydent Moon Jae-in miał nadzieję, że będzie to wydarzenie historyczne, które przywróci pokój na Półwyspie Koreańskim. Jednak historia już nie raz udowodniła, że starania południowokoreańskie łatwo mogą być przekreślone kolejnymi północnokoreańskimi prowokacjami. Kontynuacja dialogu po zakończeniu Olimpiady będzie zależeć tylko od Kim Jong-una.