201801.22
1

Olimpijski rozejm w Korei?

Nowy rok przyniósł zwrot w relacjach międzykoreańskich. Orędzie noworoczne Kim Jong-una, w którym ogłoszono gotowość Pjongjangu na dialog z Seulem, było sygnałem, na którym Moon Jae-in czekał od objęcia stanowiska w maju zeszłego roku. Południowokoreański prezydent widział w Igrzyskach Olimpijskich szansę na wznowienie kontaktu z Pjongjangiem, jednak wydawało się, że Kim Jong-un nie jest zainteresowany udziałem w tym wydarzeniu sportowym. Początkowo zawarte w noworocznym orędziu stwierdzenie o „posiadaniu przycisku nuklearnego na biurku” przyciągnęło uwagę świata. Kilka przychylnych słów skierowanych w stronę południowego sąsiada wydawało się zwykłym zabiegiem retorycznym. Jednak Kim zdecydował się odpowiedzieć pozytywnie na propozycję Moon Jae-ina i obie Koree rozpoczęły serię międzyministerialnych negocjacji dotyczących udziału reprezentacji północnokoreańskiej w Igrzyskach Olimpijskich. W najbliższych miesiącach należy bacznie obserwować czy obecne negocjacje sportowe przełożą się na dalsze rozmowy mające na celu poprawę relacji międzykoreańskich, a ostatecznie denuklearyzację Korei Północnej.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie nie są pierwszą imprezą sportową, która ma szanse odegrać ważna rolę w koreańskiej historii. W 1988 roku w Seulu zorganizowano letnią odsłonę tego wydarzenia sportowego. Korea Południowa wykorzystała tę okazję do szerszego zaistnienia na arenie międzynarodowej. Jednak dla relacji międzykoreańskich Olimpiada w 1988 roku była niewykorzystaną szansą. Strona północnokoreańska zaproponowała wtedy, aby współorganizować zawody. Pomimo negocjacji obu stronom nie udało się jednak dojść do porozumienia, a Korea Północna ostatecznie zbojkotowała igrzyska.

W tym miesiącu doszło do pierwszych bezpośrednich rozmów między obiema Koreami od ponad dwóch lat. Spotykające się w Panmundżom przedstawiciele rządów obu państw doszli do porozumienia w kwestii wizyty północnokoreańskiej delegacji, składające się nie tylko z artystów i sportowców, ale także czołowych członków Partii Pracy Korei. Specjalnie na to wydarzenie zostanie otworzone połączenie lądowe między obydwoma państwami. Niektóre uzgodnienia budzą jednak społeczny przeciw. Na ceremonii otwarcia reprezentacje obu Korei mają wystąpić pod wspólną flagą (nazywaną „zjednoczeniową”). Południowokoreańskie media okrzyknęły tę decyzję przełomową, natomiast połowa Koreańczyków z południa sprzeciwia się zastosowaniu wspólnej flagi. Reprezentacje obu państw maszerowały pod wspólną flagą w przeszłości: podczas Igrzysk Olimpijskich w Sydney, Atenach i Turynie. Konserwatywna opozycja oraz sami obywatele argumentują, że reprezentacja państwa organizującego igrzyska powinna maszerować pod swoją flagą. Sprzeciw budzi także decyzja o utworzeniu wspólnej drużyny w kobiecym hokeju. Prezydent Moon Jae-in zapewnił, że stworzenie wspólnej drużyny będzie historycznym wydarzeniem, nawet jeśli nie odniesie ona większych sukcesów w trakcie samych zawodów. Pomimo jego zapewnień, do Państwowej Komisji Praw Człowieka wpłynęła petycja południowokoreańskich fanów hokeja. Jej autor nazwał decyzję Ministerstwa Kultury, Sportu i Turystyki za charakterystyczna dla rządów totalitarnych, gdzie osiąga się państwowe cele kosztem praw jednostek.

Wszelkie porozumienia uzgodnione podczas spotkań roboczych w Panmundżom nie mogą być jednak podejmowane w oderwaniu od polityki międzynarodowej. Korea Południowa nie zamierza łamać postanowień rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i oferując wszelakie wsparcie stronie północnokoreańskiej jest ograniczana przez sankcje. Ostateczne zdanie w kwestiach związanych ze sportowcami ma natomiast Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl). Dopiero 20 stycznia prezydent MKOl Thomas Bach potwierdził udział 22 północnokoreańskich sportowców w zawodach. Międzynarodowa organizacja zgodziła się także, aby po raz pierwszy w historii w Igrzyskach wzięła udział zjednoczona drużyna koreańska w hokeju. W swoim wystąpieniu Bach podkreślił, że jeszcze kilka tygodni temu rozmowy międzykoreańskie wydawały się niemożliwe. Nie będzie to pierwszy raz, kiedy duch Igrzysk Olimpijskich będzie jednoczył świat pomimo politycznych napięć.

Zarówno Kim Jong-un, jak i Moon Jae-in chcą w pełni wykorzystać możliwości, które daje Olimpiada. Dla obydwóch koreańskich przywódców jest to także okazja do podejmowania decyzji bez silnych wpływów amerykańskich. Po chwilowym „rozejmie” w postaci igrzysk do gry powróci Donald Trump, który w zeszłym roku przyczynił się do eskalacji napięcia na Półwyspie Koreańskim. Moon Jae-in jest zdeterminowany, aby utrzymać obecną poprawę relacji międzykoreańskich. Jednak ich dalszy rozwój w dużej mierze będzie zależał od Donalda Trumpa i Kim Jong-una. Letnie Igrzyska Olimpijskie w Seulu w 1988 zakończyły się eskalacją napięcia, gdy reżim północnokoreański przeprowadził zamach w samolocie południowokoreańskich linii lotniczych. Mające miejsce w styczniu tego roku negocjacje międzykoreańskie jak do tej pory okazały się jednak sukcesem.