201711.25
4

KRLD narusza traktat o zawieszeniu broni

22 listopada Dowództwo Organizacji Narodów Zjednoczonych (United Nations Command, UNC) opublikowało nagranie, które ukazujedramatyczną ucieczkę północnokoreańskiego żołnierza przez strefę zdemilitaryzowaną. Na nagraniu z 13 listopada widać, jak żołnierze północnokoreańscy rozpoczynają pościg za uciekinierem, otwierając do niego ogień. Dowództwo ONZ ogłosiło, że Korea Północna naruszyła traktat o zawieszeniu broni, podpisany w 1953 roku. Według ONZ, na nagraniu wyraźnie widać, że strona północnokoreańska naruszyła traktat podwójnie: przekraczając linię demarkacyjną oraz otwierając ogień w strefie zdemilitaryzowanej. W dniu publikacji nagrania, Dowództwo ONZ poinformowało stronę północnokoreańską o naruszeniach i poprosiło o spotkanie w celu omówienia wyników dochodzenia oraz możliwości wprowadzenie odpowiednich środków, które miałyby zapobiegać takim incydentom w przyszłości.

Tego samego dnia zostało także wydane oświadczenie dotyczące stanu zdrowia uciekiniera z Korei Północnej. Według lekarzy Uniwersyteckiego Szpitala Ajou w Suwon, gdzie przeprowadzono 15 listopada operację 5-krotnie postrzelonego żołnierza, stan Koreańczyka jest stabilny. W jego organizmieznaleziony wiele pasożytów, chorował też on na gruźlicę oraz wirusowe zapalenie wątroby typu B. Stan żołnierza świadczyć ma o poważnych problemach zdrowotnych, z którymi boryka się północnokoreańskie społeczeństwo. Z powodu braku oficjalnych danych na temat stanu zdrowia obywateli sąsiedniego państwa, w 2015 roku południowokoreańscy badacze analizowali dokumentację medyczną uciekinierów. Wyniki ich badań wskazywały, że wirusowe zapalenia wątroby, infekcje pasożytnicze czy gruźlica są częstymi chorobami wśród mieszkańców Korei Północnej, co świadczy o złym stanie sanitarnym tego państwa. Tożsamość żołnierza, który 13 listopada zdezerterował z Koreańskiej Armii Ludowej i przedostał się do Korei Południowej nie jest jeszcze znana. Stan psychiczny i fizyczny uciekiniera, który przeszedł dwie poważne operacje uniemożliwia jego przesłuchanie.

Z powodu napiętej sytuacji między obiema Koreami, w strefie zdemilitaryzowanej niejednokrotnie dochodziło do incydentów. Ostrzał uciekającego żołnierza przez stronę północnokoreańską z łatwością mógł doprowadzić do eskalacji konfliktu i ofiar w ludziach. Żołnierze południowokoreańscy skupili się jednak na misji ratunkowej, nie zaś na wymianie ognia z żołnierzami KRLD. Początkowo część społeczeństwa południowokoreańskiego krytykowała swoje wojsko za brak stanowczej reakcji, gdy Koreańska Armia Ludowa strzelała w stronę linii demarkacyjnej, jednak UNC podjęło wszelkie starania, aby przedstawić słuszność postawy południowokoreańskichżołnierzy.Za swoje postępowanie zostali oni nagrodzeni wojskowymi Medalami Pochwalnymi przez generała Vincenta Brooksa, dowódcę UNC.

Niewątpliwie należy uznać, że Incydent ten mógł pogorszyć napiętą sytuacje na Półwyspie Koreańskim, jednak żadnej ze stron na tym nie zależy. Szczególnie Dowództwo ONZ chce rozwiązać ten problem na drodze pokojowej rozmowy. Generał Brooks w swoim oświadczeniu stwierdził, że incydent ten stanowił wyzwanie dla porozumienia o zawieszeniu broni, ale nie zerwał tego traktatu.Następny ruch należy do strony północnokoreańskiej. Jednak w 2013 roku Pjongjang zadeklarował, że traktat o zawieszeniu broni jest nieważny i odciął gorącą linię między Dowództwem ONZ i Koreańską Armią Ludową. Północnokoreańskie władze podjęły taką decyzję w odpowiedzi na rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ o zaostrzeniu sankcji. Sankcje te zostały nałożone na Pjongjang za przeprowadzenie testów nuklearnych 12 lutego. Oznacza to, że od tamtego czasu UNC nie posiada żadnych realnych narzędzi do radzenia sobie z naruszeniem przez Koreę Północna postanowień traktatu. To czy dojdzie do spotkania obu stron w celu wyjaśnienia zdarzenia z 13 listopada zależy obecnie jedynie od strony północnokoreańskiej.

Obecnie Dowództwo ONZ oraz wojsko południowokoreańskie bacznie przyglądają się poczynaniom Korei Północnej na granicy. Jak informuje południowokoreański wywiad, wszyscy północnokoreańscy strażnicy we Wspólnej Strefie Bezpieczeństwa zostali wymienieni. Nie wiadomo, jaki spotkała ich kara za dopuszczenie do ucieczki dezertera. Co więcej, Korea Północna tymczasowo zamknęła most, przez który tydzień temu przejechał uciekinierzanim dotarł do linii demarkacyjnej. Korea Północna prawdopodobnie planuje wybudować na moście punkt kontrolny.

Wspominana sytuacja prowadzi niewątpliwie do dalszej eskalacji konfliktu, a taka eskalacja będzie dozowana przez KRLD wraz ze zbliżającymi się Igrzyskami Olimpijskimi w Pjongczang.