202106.30
0

Co dalej z walutami cyfrowymi?

Ostatnie wydarzenia w Chinach, oraz komentarze płynące ze strony Elona Muska wywołały silne wahania na rynkach kryptowalut. W maju wartość Bitcoina spadła o 50% z poziomu 64 000 USD osiągniętego w połowie kwietnia. Zawirowania na rynkach walut cyfrowych wywołują serię nieprzychylnych komentarzy ze strony przedstawicieli sektora bankowego. Już w kwietniu przewodniczący Rezerwy Federalnej Jerome Powell stwierdził, że waluty cyfrowe są jedynie narzędziem do spekulacyjnych szacunków. Podobne zdanie wyraził Luis de Guindos, wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego twierdząc, że tokeny cyfrowe nie powinny być postrzegane jako prawdziwa inwestycja. Prezes Banku Anglii Andrew Bailey, jest zdania, że kryptowaluty nie oferują żadnej wartości dodanej. Pod koniec maja do sceptycznych głosów pod adresem kryptowalut dołączył Prezes Banku Japonii. Haruhiko Kuroda w jednym z wywiadów stwierdził, że „większość handlu przy użyciu walut cyfrowych ma charakter spekulacyjny, a ich zmienność jest wyjątkowo wysoka.”

Komentarze płynące ze strony kręgów rządowych wskazują również na rosnącą ostrożność w planach emisji walut cyfrowych przez banki centralne. Urzędnicy Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych wyrazili silny sceptycyzm co do potrzeby emisji cyfrowego dolara przez bank centralny. Ich zdaniem dolar amerykański jest już „wysoce zdigitalizowany” a założenie, że CBDC pomoże poprawić integrację finansową lub obniżyć koszty finansowe należy poddać w wątpliwość. Niektóre z tych kwestii mogą być lepiej rozwiązane dzięki innym rozwiązaniom, takim jak poprawa dostępu do tanich kont bankowych. Prezes Fed Jerome Powell dał do zrozumienia, że bank centralny nie będzie w stanie wprowadzić cyfrowej waluty bez działań kongresu.

W podobnym tonie wypowiedzieli się przedstawiciele niemieckiego sektora bankowego. W swoim wystąpieniu otwierającym międzynarodową konferencję poświęconą pieniądzom gotówkowym, której gospodarzem był Deutsche Bundesbank, członek zarządu Johannes Beermann podkreślił, że ponad połowa niemieckich gospodarstw domowych wyraziła sceptycyzm wobec planów wprowadzenia cyfrowego euro.

Komentarze te nie oznaczają jednak spadku zainteresowania tematem emisji walut cyfrowych. Według publikacji Banku Rozrachunków Międzynarodowych, 86% banków centralnych na świecie bada CBDC. Jak dotąd jednak, zainteresowanie tematem wydaje się ograniczać do banków centralnych i ekspertów ds. płatności. FED ma tego lata opublikować dokument na temat korzyści i kosztów CBDC, a regionalny oddział w Bostonie prowadzi badania wraz z Massachusetts Institute of Technology nad technologią, która mogłaby być użyta w cyfrowej walucie. Japoński Bank Centralny, również prowadzi własny pilotażowy projekt związany z wprowadzeniem CBDC.

Komentarze płynące ze strony japońskiego Banku Centralnego pokazują, że sektor finansowy uważnie przygląda się projektom emisji walut cyfrowych w Chinach, Stanach Zjednoczonych i UE. Pomimo negatywnych komentarzy na temat Bitcoina, Haruhiko Kuroda pozytywnie odniósł się do potencjalnej rentowności stablecoinów, czyli walut cyfrowych o większej stabilności, o ile ich emitenci będą przestrzegać ścisłych protokołów regulacyjnych. Nie wygląda jednak na to, żeby ostatnie sygnały płynące ze strony Waszyngtonu i Brukseli mogły zmotywować japoński sektor bankowy do podjęcia bardziej zdecydowanych działań. Należy jednak pamiętać, że walka z kryptowalutami w Chinach może być elementem przygotowań do wprowadzenia cyfrowego Juana na szeroką skalę. Będzie to wydarzenie, obok którego sektor finansowy w Stanach Zjednoczonych i Japonii nie będzie mógł przejść obojętnie.