202006.01
1

Zaostrzenie japońskiego stanowiska w rozmowach terytorialnych z Rosją

Japońsko-rosyjski dialog dotyczący podpisania traktatu pokojowego oraz uregulowania spornego statusu Kuryli Południowych utknął w martwym punkcie. Zapewnienie powrotu części spornych wysp było jednym z priorytetów polityki zagranicznej podczas drugiej kadencji premiera Abe. W latach 2013-2019 japoński przywódca odwiedził Rosję 11 razy. Rząd w Tokio uruchomił platformę współpracy gospodarczej z Rosją, której celem miało być zwiększenie inwestycji na Syberii oraz na terenie Kuryli Południowych. Japoński rząd był gotowy na dalekie ustępstwa w celu utrzymania dobrych relacji z prezydentem Władimirem Putinem. Sam premier Abe twierdził, że posiada dobre osobiste relacje z rosyjskim przywódcą a osiągnięcie porozumienia jest kwestią czasu.

Oprócz wysiłków dyplomatycznych i wsparcia gospodarczego japoński rząd unikał krytyki pod adresem Rosji i dążył do jej rehabilitacji na arenie międzynarodowej. Zadanie to okazało się trudniejsze niż mogłoby się to wydawać. Japonia nie zajęła jednoznacznego stanowiska po zajęciu Krymu w roku 2014 oraz nieudanego zamachu na Siergieja Skripala w roku 2018, co naraziło Tokio na krytykę ze strony części sojuszników. Japoński rząd uległ presji międzynarodowej i niechętnie nałożył sankcje gospodarcze na Rosję. Z drugiej jednak strony nie zagroziło to uruchomieniu programu syberyjskiej współpracy gospodarczej. W ramach inwestycji lokalnych zorganizowano wsparcie dla przedsiębiorstw rosyjskich, które mogło być traktowane jako częściowe ominięcie sankcji.

Pomimo krytyki międzynarodowej i wewnętrznej premier Abe oraz członkowie jego rządu wielokrotnie pokazywali upór w utrzymaniu dialogu z Rosją. Sposób prowadzenia rozmów terytorialnych był wielokrotnie krytykowany przez japońską opozycję, która zwracała uwagę na jednostronne korzyści gospodarcze Rosji, przy jednoczesnym braku gwarancji rozwiązania sporu terytorialnego. Premier Abe musiał również zmagać się z prowokacyjnym sposobem prowadzenia rozmów stosowanym przez stronę rosyjską. Podczas spotkania w ramach Forum Gospodarczego we Władywostoku w roku 2018, prezydent Putin zwrócił się do premiera Abe z propozycją podpisania traktatu pokojowego bez dodatkowych warunków. Japoński przywódca zachowując spokój nie zareagował na prowokację i nie wdał się w niebezpieczną dyskusję, która mogła doprowadzić do konfliktu. W odpowiedzi japońskie ministerstwo spraw zagranicznych opublikowało oświadczenie, w którym odniesiono się do konieczności uregulowania sporu terytorialnego przed podpisaniem traktatu.

W listopadzie 2018 roku mogło się wydawać, że wytrwałość japońskiego rządu przyniesie oczekiwane rezultaty. Prezydent Putin i premier Abe poinformowali o przyspieszeniu rozmów pokojowych w oparciu o Wspólną Deklarację z roku 1956 pomiędzy Japonią a Związkiem Sowieckim, która zakładała zwrot wysp Habomai i Szykotan do Japonii. Bardzo szybko okazało się jednak, że nadzieje okazały się przedwczesne. Premier Abe Shinzō w jednym z wywiadów stwierdził, że mieszkańcy będą musieli zaakceptować zmianę suwerenności po powrocie wysp do Japonii. Ten komentarz doprowadził do masowych protestów w Rosji i krytyki rozmów terytorialnych z Japonią. W odpowiedzi rosyjski rząd próbował przekonać obywateli, że Rosja nie prowadzi rozmów terytorialnych z Japonią, lecz jedynie negocjacje dotyczące podpisania traktatu pokojowego. Wyraźną rezerwę można było również zauważyć po stronie rosyjskiego Ministra Spraw Zagranicznych, który podczas pierwszej rundy negocjacyjnej ograniczył się do wyliczenia przeszkód oraz przedstawienia warunków jakie Japonia musiałaby spełnić w celu osiągnięcia postępu w negocjacjach. Japoński premier liczył na przełom w rozmowach z Rosją przed szczytem G20 w Osace, zaplanowanym na Czerwiec 2019 roku. Niestety prezydent Władimir Putin nie zgodził się na dalsze przyspieszenie rozmów, twierdząc że negocjacje będą niezwykle trudne i długotrwałe.

Deklaracja prezydenta Putina wyraźnie ostudziła japońskie nadzieje na szybkie rozwiązanie sporu terytorialnego. Strategia rosyjskiego rządu ma na celu jak najdłuższe prowadzenie rozmów z Japonią w celu osiągnięcia maksymalnych korzyści gospodarczych i wizerunkowych. Wygląda również na to, że premier Abe przecenił zdolności prezydenta Putina do przekonania rosyjskiej opinii publicznej do zwrotu terytoriów na rzecz Japonii. Wydaje się, że japoński przywódca przykładał zbyt wielką wagę do osobistych relacji z prezydentem Putinem, traktując je jako klucz do osiągnięcia sukcesu. O tym, że rosyjski przywódca nie planował zwrotu jakichkolwiek terytoriów do Japonii można było się przekonać na początku 2020 roku, kiedy światło dzienne ujrzał projekt rewizji rosyjskiej konstytucji. Wśród proponowanych zmian, które Rosyjska Duma przegłosowała w marcu, znalazły się zapisy prawnie zabraniające odłączenia rosyjskich terytoriów.

W kwietniu 2020 roku można było zaobserwować kolejne oznaki osłabienia dobrych relacji japońsko-rosyjskich. Premier Abe miał zamiar wziąć udział w jubileuszowych obchodach Dnia Zwycięstwa w Moskwie zaplanowanych na 9 maja. Niestety po tym jak władze w Moskwie podjęły decyzję o przełożeniu wydarzenia na 3 września, japoński rząd poinformował o rezygnacji premiera z uczestnictwa w obchodach. 3 września to data zwycięstwa Rosji nad Japonią podczas II Wojny Światowej, przez co strona japońska potraktowała przeniesienie obchodów jako prowokację.

Kolejny miesiąc przyniósł zaostrzenie japońskiego stanowiska. W Niebieskiej Księdze opublikowanej przez japońskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych znalazło się odniesienie do Terytoriów Północnych. Księga określa sporne wyspy jako suwerenne terytorium Japonii. W poprzedniej edycji pominięto wzmiankę o przynależności Kuryli Południowych, co spotkało się z krytyką ze strony konserwatywnych środowisk w Japonii. Jednocześnie ministrowie spraw zagranicznych Motegi Toshimitsu i Siergiej Ławrow po odbyciu rozmowy telefonicznej poinformowali o wznowieniu rozmów roboczych dotyczących podpisania traktatu pokojowego. Rozmowy nie przyniosły postępu od ostatniego spotkania na szczeblu ministerialnym w lutym. Nie wygląda jednak na to, że przedstawiciele MSZ obydwu państw liczą na przełom w negocjacjach.

Niepowodzenie dialogu z Rosją wydaje się potwierdzać tezę zakładającą, że odzyskanie Kuryli Południowych na drodze rozmów dyplomatycznych jest zadaniem niewykonalnym. Załamanie dialogu terytorialnego jest również kolejnym przejawem niemocy w polityce zagranicznej drugiej kadencji premiera Abe Shinzō. Pomimo skoncentrowanych wysiłków dyplomatycznych nie osiągnięto przełomu w negocjacjach z Koreą Południową, nie udało się otworzyć bezpośredniego dialogu z Koreą Północną oraz doprowadzić do nowego otwarcia w relacjach z Chinami. Słabnące poparcie dla premiera Abe w kraju oraz brak potencjalnych sukcesów na arenie międzynarodowej doprowadzi najprawdopodobniej do zmiany na stanowisku premiera i lidera Partii Liberalno-Demokratycznej.