202004.10
3

COVID-19: Toyota, JETRO i „soft power”         

Koronawirus jest już globalnym problemem. W styczniu, kiedy COVID-19 zaczął być dostrzegany również przez kraje leżące poza Chinami, ciężko było jednak przypuszczać, że na początku kwietnia będzie to problem o tak szerokim zasięgu i niezwykle trudny do opanowania.

Do walki z wirusem stanął również rząd w Tokio.  W momencie poprawy sytuacji w Japonii  państwo, które jest trzecią gospodarką na świecie, może udzielać wsparcia innym krajom azjatyckim, znajdującym się w znacznie gorszej sytuacji ekonomicznej. Sugerują to ostatnie informacje o tym, że firma Fujifilm Toyama Chemicals prześle bezpłatnie  Avigan, który po testach w chińskim Wuhanie może być stosowany w leczeniu schorzeń spowodowany przez koronawirusa. Warto zatem zastanowić się nad problemem, jak Japonia może takiej pomocy udzielić, jakimi środkami i czym może swoje działania motywować? Jak działa koncern Toyota, który w obliczu pandemii ratujre rynki w Tajlandii i czy współpraca Tokio z Hanoi w dalszym ciągu będzie limitowała możliwość ekspansji Chińskiej Republiki Ludowej?

Rozwiązaniem, które może zmienić oblicze walki z wirusem w Japonii jest zestaw do badania jego obecności z próbki krwi w zaledwie piętnaście minut. Jest to sposób o wiele bardziej wydajny, a według szacunków Kurabo Industries Limited, czyli firmy je produkującej, ma być wytwarzana ilość pozwalająca dokonać dziesięć tysięcy testów w ciągu jednego dnia. Koszt jednego zestawu w przeliczeniu na polskie złote wynosi około 900 złotych. Jednak istotna jest tu sytuacja wewnętrzna i nowe testy mogą znacząco zwiększyć dokładność, z jaką przedstawiany będzie rzeczywisty stan rzeczy związany z koronawirusem w tym kraju. Zakładając, że to rozwiązanie pozytywnie wpłynęłoby na efektywność walki z COVID-19, przedsiębiorstwo Kurabo Industries Ltd. mogłoby zająć się ich eksportem do sąsiednich krajów azjatyckich. Zwiększyłoby to szanse na zneutralizowanie epidemii na kontynencie azjatyckim, z jednoczesnym ponownym otwarciem współpracy gospodarczej.

Godna uwagi jest także działalność Kurabo Industries Limited, międzynarodowej korporacji  zajmującej się produkcją wyżej opisanych zestawów, służących do wykrywania obecności COVID – 19 . Firma działa na rynku od ponad 132 lat i zatrudnia cztery i pół tysiąca pracowników. Początki tej firmy związane były z przemysłem tekstylnym, ale obecnie stanowi on zaledwie 38 % ogółu wytwarzanych przez tę spółkę produktów. Segmenty, w których działa Kurabo oprócz tekstyliów to produkty chemiczne, żywność, elektronika oraz przemysł biomedyczny związany właśnie z produkcją zestawów do badania obecności COVID-19 w organizmie.

W przypadku opanowania przez Japonię koronowirusa, państwo to byłoby również w stanie udzielić pomocy w postaci wysłania personelu medycznego do krajów, gdzie usługi medyczne są świadczone na niższym poziomie. Przykładami takich krajów mogą być państwa Azji Południowo – Wschodniej takie jak Wietnam czy Tajlandia. Hanoi otrzymało już wsparcie finansowe od Japonii na walkę z koronawirusem, wynoszące ponad 1,8 mln dolarów amerykańskich. Jeszcze przed przekazaniem tej kwoty, rząd Japonii przekazał Wietnamowi blisko 200 tysięcy dolarów do wykorzystania na sprzęt medyczny. Biorąc pod uwagę fakt, że Wietnam należy do państw rozwijających się, zapomoga finansowa tego rzędu z pewnością jest dla tego kraju przydatna.

Mimo, że minister spraw zagranicznych Japonii Motegi Toshimitsu uznał przekazanie tej kwoty za wyraz wdzięczności dla Wietnamu za zdecydowane działania w przeciwstawianiu się COVID – 19 oraz w ochronie obywateli Japonii znajdujących się na terenie tego kraju to jednak politycznie jest tu ukryte dno. W celu równoważenia rosnącej potęgi Chin w regionie, Japonia zacieśnia współpracę z ASEAN, któremu w tym roku Wietnam przewodniczy. Rząd Japonii otwarcie wypowiada się na temat kwestii Morza Południowochińskiego, negatywnie oceniając posunięcia Chin związane z łamaniem przez to państwo postanowień związanych z zagrożeniem wolności żeglugi. Wsparcie polityczne ze strony Japonii w tej kwestii może być zarówno dla Wietnamu, jak i innych państw członkowskich ASEAN bardzo przydatne. Jako że rządowi Japonii zależy na wzmacnianiu swojej pozycji względem Chin, korzyści odniosą obydwie strony. Wietnam w 2020 roku, ze względu na swoją wyjątkową pozycję w Stowarzyszeniu Narodów Azji Południowo-Wschodniej, jest bez wątpienia istotnym „obiektem zainteresowania” ze strony Japonii. Inną kwestią jest japońska organizacja JETRO, mająca na celu poszerzanie bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Obecnie posiada ona m.in. dwa oddziały w Wietnamie (w Hanoi i Ho Chi Minh), gdzie organizowane są wydarzenia mające wzmacniać handel bilateralny między oboma państwami. Działania JETRO w Wietnamie opierają się na kilku konkretnych inicjatywach. Co roku jest w japońskim oddziale organizowane wydarzenie „Working Level Meeting” w ramach Forum Promocji Handlu Azjatyckiego. Inicjatywa ma na celu omawianie projektów gospodarczych między krajami azjatyckimi. Na każdym spotkaniu pojawiają się przedstawiciele Wietnamskiej Agencji Promocji Handlu (Vietrade) dyskutując możliwości współpracy gospodarczej. Inną inicjatywą, wdrożoną przez oddział JETRO w Hanoi są spotkania organizowane dla wietnamskich pracowników japońskich firm. Prowadzone są one przez wykwalifikowany personel, związany z segmentami takimi jak elektronika, czy branża odzieżowa. Spotkania mają na celu szkolenie pracowników wietnamskich, w jaki sposób odróżniać produkty oryginalne od podrobionych. Jest to inicjatywa, która może pozytywnie wpłynąć na jakość produkcji wietnamskiej. W dobie koronawirusa, a przede wszystkim po ustaniu epidemii, współpraca ta może nabrać rozpędu, dzięki czemu będzie mogła wzmocnić wietnamską gospodarkę i pozytywnie wpłynąć na poziom PKB w tym kraju.

Drugi z potencjalnych beneficjentów to Tajlandia. Obecnie liczba osób zakażonych w Tajlandii oscyluje w okolicach dwóch tysięcy. Wprowadzono godzinę policyjną, co świadczy o poważnym podejściu rządu w Tajlandii do kwestii epidemii. Przez fakt, że Japonia najwięcej swoich aktywów inwestuje w Tajlandii, ma obecnie duży wpływ na gospodarkę tego kraju. Widać to na przykładzie przemysłu motoryzacyjnego. Również dzięki japońskim inwestycjom ten segment gospodarki tajskiej jest bardzo dynamiczny. Inwestują tam podmioty  znane na całym świecie, takie jak Toyota, Honda czy Mazda. Rynek motoryzacyjny stanowi jedno z najważniejszych ogniw współpracy między oboma państwami. Na podstawie danych z grudnia ubiegłego roku przygotowanych przez portal motoryzacyjny Marklines, 81,9 % sprzedaży samochodów w Tajlandii w 2019 roku należało do japońskich firm. W ciągu roku sprzedały tam one ponad 73 tysiące nowych samochodów, a na czele statystyk znajdowała się Toyota.

Jednak z uwagi rosnącą liczbę przypadków  COVID – 19, fabryki japońskich firm motoryzacyjnych działających w Tajlandii zawiesiły działalność. Na taki ruch zdecydowali się niemal wszyscy japońscy producenci. Natomiast salony pozostają nadal otwarte i z pewnością będą prowadziły sprzedaż do wyczerpania zapasów.

Takie posunięcia oznaczają z pewnością spowolnienie współpracy między oboma krajami w segmencie motoryzacyjnym, lecz nie zapowiadają jej zerwania. Są to bowiem działania osłonowe, których wymaga obecna koniunktura. Do wspominanych działań osłonowych należy zaliczyć dwustronną umowę między Bankiem Japonii, a Bankiem Tajlandii, podpisaną 31 marca. Umożliwia ona swobodną wymianę walut pomiędzy bankami, tak by utrzymać stabilność finansową obu krajów. Pokazuje to w sposób doraźny, wolę współpracy między oboma państwami, w celu zminimalizowania skutków koronawirusa o podłożu gospodarczym. Innym elementem jest tu działalność JETRO, organizacji promującej współpracę gospodarczą z Japonią. Jeden z oddziałów JETRO,  znajduje się także w Tajlandii. Mimo iż rynek motoryzacyjny w Tajlandii jest nadal zdominowany przez japońskich producentów, w czasie kryzysu ekonomicznego spowodowanego koronawirusem, rola Japońskiej Organizacji Handlu Zagranicznego może okazać się ważna w celu podtrzymania relacji w tym segmencie. Wiele w tej kwestii zależy również od strategii japońskich firm motoryzacyjnych. Biorąc jednak pod uwagę ogromne wpływy, jakie mają na rynku tajlandzkim, zapewne posuną się one daleko, aby utrzymać je w jak największym stopniu, nawet jeśli będzie wiązało się to z koniecznością wykorzystania dużej ilości środków pieniężnych.

Marką, która już wdrożyła politykę dostosowaną do obecnej sytuacji jest niewątpliwie Toyota – koncern to prawdziwa potęga „softpower” wdrażająca miękkie projekty. Pierwszy z projektów to „Toyota Stay With You”, który został wdrożony pod koniec ubiegłego miesiąca. W ramach tej inicjatywy, Toyota dostarcza samochody oraz zapasy żywnościowe do rozdysponowania dla Ministerstwa Zdrowia Publicznego w Tajlandii oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Na uwagę zasługuje również działalność Toyota Mobility Foundation. Ta niezależna fundacja działa na rzecz rozwoju mobilnego społeczeństwa. Przeznaczyła ona dziesięć, zaopatrzonych w narzędzia sanitarne promów, do wykorzystania przez tajlandzkie szpitale. W tym punkcie zatem Toyota próbuje wesprzeć sektor medyczny.

Innym przykładem jest wdrożenie przez Toyotę krótkoterminowego, trzymiesięcznego serwisu leasingowego online. Pozwoli to na zachowanie odpowiedniego kontaktu z konsumentem i docelowe utrzymanie rynku tajskiego.

Reasumując Japonia dysponuje szeroki instrumentarium oddziaływującym na państwa regionu. Jednym ze sposobów pomocy może być pomoc finansowa, tak jak to było w przypadku Wietnamu. Eksport zestawów do badania obecności koronawirusa, produkowanych przez firmę Kurabo Industries Ltd. może również okazać się dla wielu krajów bezcenny. Współpraca bilateralna między Japonią, a poszczególnymi krajami regionu mogą mieć kluczowe znaczenie w podtrzymaniu intensywnych relacji biznesowych, w dobie spowolnienia gospodarczego, a istotną rolę mogą odegrać takie organizacje jak JETRO czy koncern Toyota, który naturalnie promuje biznes z Japonią. Dochodzi do tego również aspekt polityczny związany z równoważeniem wpływów Pekinu w regionie.

Wszystkie wyżej wymienione inicjatywy Toyoty, są dostosowane do obecnie panujących warunków związanych z pandemią koronawirusa. Niewątpliwie wpłyną one dobrze zarówno w kwestii utrzymania rynku tajlandzkim, jak i na wzmocnienie siły „soft power”, po ustaniu pandemii.