202004.09
0

FocusOSA #145: Relacje Chiny-EŚW

W marcu aktywność Chin w Europie Środkowo-Wschodniej zdominowała rywalizacja o zasoby sprzętu medycznego, potrzebnego do walki z epidemią COVID-19. Szczególną uwagę w tym względzie zwracają działania dwóch państw: Serbii, której władze od lat wzmacniają polityczne relacje z Chinami, oraz Czech, które po resecie w 2014 roku i wieloletnich zabiegach o względy gospodarcze Pekinu, zaczęły w ostatnich miesiącach otwarcie demonstrować rozczarowanie efektami dotychczasowej współpracy. Epidemia te relacje pogłębia – jak w przypadku Serbii, lub przewartościowuje – jak w przypadku Czech. Jednak w dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości trudno jest określić czy będzie to proces trwały. 

11 marca kancelaria prezydenta Miloša Zemana, po spotkaniu głowy państwa z premierem Andrejem Babišem, szefami obu izb parlamentu i ministrami spraw zagranicznych, obrony i spraw wewnętrznych opublikowała oświadczenie w sprawie czeskiej polityki zagranicznej. Wśród głównych zagadnień znalazło się krytyczne stanowisko w sprawie współpracy z Chinami. Jednogłośność głównych postaci na czeskiej scenie politycznej jest warta szczególnego podkreślenia, ponieważ do tej pory podobna jednomyślność była w ostatnich latach odnotowywana jedynie w przeciwnym kierunku – w październiku 2016 roku prezydent Zeman oraz socjaldemokratyczni: premier Sobotka i przewodniczący obu izb parlamentu, opublikowali adresowany do władz ChRL komunikat w którym odżegnywali się od wizyty w Pradze tybetańskiego przywódcy duchowego Dalajlamy. Natomiast na początku marca br. najważniejsze osoby w państwie wyraziły rozczarowanie efektami współpracy gospodarczej z Chinami, potępiły próby zastraszania i wywierania przez Chiny nacisku w sprawie kontaktów z Tajwanem (które mają być kontynuowane przy jednoczesnym podtrzymywaniu polityki jednych Chin). Co więcej,  dzień wcześniej premier Babiš oznajmił, że będzie domagał się od Chin zmiany ambasadora w Pradze Zhang Jianmina za próbę szantażowania władz Czech w sprawie Tajwanu. Jak ujawniono, chińskie władze zagroziły 10 stycznia br., że wizyta przewodniczącego Senatu Jaroslava Kubery w Tajpej odbije się negatywnie na interesach czeskich firm w ChRL (w tym Skoda Auto, Home Credit Group, Petrof). Jednak wizyta nie doszła do skutku w związku z przedwczesną śmiercią czeskiego polityka 20 stycznia.  

Chociaż szef czeskiego rządu jeszcze 10 dni wcześniej domagał się dymisji chińskiego dyplomaty (a pod koniec 2019 roku zarzucił mu wprost kłamstwo w sprawie Huawei), to 20 marca wraz z ministrem spraw wewnętrznych Janem Hamáčkiem i ambasadorem Zhangiem wspólnie powitali na płycie praskiego lotniska pierwszy transport medycznego sprzętu ochronnego (m.in. 1,1 mln masek FFP-2) z Szanghaju. W zakupie potrzebnego sprzętu z Chin pośredniczy m.in. były minister obrony Jaroslav Tvrdík, którego ze względu na kontakty biznesowo-polityczne w Chinach powołał do sztabu kryzysowego minister Hamáček. Tvrdík jako prezes sponsorowanego przez Chińczyków klubu piłkarskiego Slavia Praga, jest od lat blisko związany z interesami chińskiego konglomeratu CEFC: firmy pełniącej funkcję pasa transmisyjnego w zbliżeniu chińsko-czeskim po 2014 roku, a obecnie stojącej na krawędzi bankructwa w związku ze skandalami korupcyjnymi i aresztowaniem w Chinach jej prezesa Ye Jianminga w lutym 2018 roku; Ye od 2015 pełnił funkcję społecznego doradcy prezydenta Zemana ale został z niej oficjalnie usunięty dopiero w lutym 2020 – dwa lata od aresztowania. Decyzja prezydenta Zemana – czołowego zwolennika współpracy z ChRL w Czechach – do tej pory konsekwentnie odmawiającego pozbawienia Ye tytułu honorowego, była obok odmowy udziału w zaplanowanym pierwotnie na kwiecień szczycie formatu 17+1 w Pekinie, kolejnym sygnałem rozczarowania brakiem chińskich inwestycji w Czechach. Natomiast w kontekście działań antykryzysowych, prezydent Zeman zapewnił o swoim pełnym poparciu dla aktywności Jaroslava Tvrdíka, który z kolei stwierdził, że błyskawiczne kupno i transport sprzętu w Chinach było możliwe dzięki dobrym relacjom między przywódcami obu państw i pragmatycznemu ich wykorzystaniu. Dla prochińskich lobbystów w Czechach, epidemia stała się zatem okazją do wyjścia z cienia skandali wokół CEFC.  

Niemal w identycznym scenariuszu jak w Pradze, również pierwszy samolot ze sprzętem medycznym i lekarzami, który wylądował w Belgradzie, został na płycie lotniska powitany  prezydenta Aleksandra Vučića i chińską ambasador Chen Bo. Prezydent Serbii w nasuwającym skojarzenia z oddaniem hołdu geście, posunął się nawet do teatralnego pocałowania chińskiej flagi. W Serbii to właśnie władze i kontrolowane przez rząd media są przede wszystkim odpowiedzialne za wizerunkowe sukcesy Chin, natomiast pokaźna pomoc ze strony UE jest w najlepszym razie umniejszana. W tym samym tonie utrzymana była wypowiedź premier Any Brnabic dla chińskiej telewizji państwowej (CGTN, 29 marca). Stawiając aktywność chińskiej ambasady w Belgradzie i władz w Pekinie niemal w roli męża opatrznościowego, premier Serbii stwierdziła, że „Chiny uratowały [nasze] miejsca pracy, teraz ratują [nasze życie]”. Zapowiedziała również zbudowanie pomnika wdzięczności Chinom w Belgradzie. Natomiast po pierwszych transzach sprzętu medycznego w marcu, przedstawianych przez władze Serbii jako chińska bratnia pomoc, przyszedł czas na dostawy komercyjne. Drugiego kwietnia do Belgradu przyleciał zakupiony w Chinach transport 4 milionów masek ochronnych, dwóch maszyn do produkcji maseczek (192 tys. dziennie) oraz 14 ekspertów, którzy zajmą się instalacją linii produkcyjnej. Na przykładzie Belgradu i Pragi, które pod względem relacji z Pekinem dzieli wiele, widać zatem w jaki sposób Chiny wykorzystują obecny kryzys do celów politycznych, handlowych i propagandowych. Bliskie relacje polityczne lub wizerunkowe gesty ze strony dotychczasowych sceptyków (jak premier Babiš) będą teraz służyły Pekinowi jako potężne oręże w „walce na narracje” z Zachodem, o której informował ostatnio szef dyplomacji europejskiej Josep Borell.  

Warto przypomnieć, że w krytycznym dla Chin momencie, w styczniu i w lutym, to właśnie państwa UE (i nie tylko) wysyłały sprzęt medyczny by pomóc w walce z epidemią – nie odnotowując wówczas podobnych gestów wdzięczności ze strony chińskich władz. Obecnie role uległy odwróceniu i do czasu osiągniecia samowystarczalności w tym zakresie, państwa europejskie będą musiały polegać na chińskim sprzęcie medycznym, który stał się zasobem strategicznym. Ponieważ zakupy i dostawy są częściowo koordynowane przez placówki dyplomatyczne ChRL, to warto postawić pytanie czy np. pierwszeństwo w dostawach nie jest w jakimś stopniu sprzężone z oczekiwaniami ze strony chińskich ambasad wobec okazania publicznej wdzięczności przez władze państwa kupującego lub przyjmującego pomoc z Chin? W perspektywie postępującej w błyskawicznym tempie epidemii w Europie i prowadzonej przez Chiny „dyplomacji wdzięczności”, podobnych pytań będzie zapewne pojawiać się więcej. Przykład Serbii, a przede wszystkim dyplomatyczna wolta ze strony Pragi wobec Pekinu, wskazuje że w warunkach walki z epidemią i związanej z nią rywalizacją o zasoby, preferencja w ich pozyskiwaniu będzie udzielana państwom posiadającym dobre relacje polityczne z Chinami lub tym w których udzielenie „pomocy w formie sprzedaży” przełoży się na poprawę chińskiego wizerunku.